Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA


Przez ponad godzinę pomagałem wczoraj facetowi w wyborze


Przez ponad godzinę pomagałem wczoraj facetowi w wyborze pierścionka zaręczynowego. Dopiero po jego wyjściu zorientowałem się, że jakimś cudem nie przełożyłem samego pierścionka do ozdobnego pudełeczka. Wybiegłem za nim, ale mimo, że biegałem po całym centrum i parkingu nigdzie już go nie znalazłem. Dzisiaj facet przyszedł z reklamacją - był tak wkurzony, że aż purpurowy (wcale mu się nie dziwię). Sam stwierdził, że przez swoje wcześniejsze niezdecydowanie postanowił nie otwierać pudełka do "kluczowej chwili", żeby nie nakręcać wątpliwości czy wybrał właściwy. Wyobraźcie sobie zdziwienie jego oraz jego ukochanej. Nie dość, że zepsułem im bardzo ważny moment, to jeszcze obawiam się, że będzie mnie to kosztować pracę.





REKLAMA


Wstałem rano i zdziwiony odkryłem, że ukradziono mi Xboxa


Wstałem rano i zdziwiony odkryłem, że ukradziono mi Xboxa.

Zero śladów włamania i na szczęście nic innego nie zginęło.

W ogródku mam zainstalowaną kamerkę - dyskretnie przyczepioną do drzewa.

Przejrzałem nagrania i zobaczyłem jak w środku nocy podjeżdża mój młodszy brat, otwiera sobie tylne drzwi zapasowym kluczem i po chwili wychodzi z czymś pod pachą.

Takie rodzeństwo to prawdziwy skarb.





REKLAMA


Miałem wypadek samochodowy i skończyło się to dla mnie


Miałem wypadek samochodowy i skończyło się to dla mnie skomplikowanym złamaniem ręki i nogi.

Mój pies jest przyzwyczajony do długich spacerów, ale zważając na sytuację w jakiej się znajduję jest to obecnie niemożliwe - moja siostra zabiera go na szybkie spacery w tygodniu i dłuższe w weekend.

Dzisiaj w nocy postanowił się zemścić na mnie za brak spacerów - osikał mi gips.

Lekarze zgodnie stwierdzili, że to zbyt duże ryzyko, żeby teraz go zdejmować i trzeba poczekać parę(naście) dni.

Ciągle czuję zapach moczu.

Nie jestem pewien czy mój pies faktycznie zasługuje na miano najlepszego przyjaciela.





REKLAMA


W tłusty czwartek, jak większość Polaków stałem w kolejce po


W tłusty czwartek, jak większość Polaków stałem w kolejce po pączka.

Przede mną stał młody chłopak.

W pewnym momencie wepchnęła się przed niego sporych rozmiarów kobieta (ubrana w czerwoną suknię?) z dzieckiem.

Chłopak, jak było widać, nie miał zamiaru się z nią sprzeczać.

Jednak gdy stała już z pączkami, dzieciak zaczął marudzić, że chce balona.

W tym momencie chłopak wypalił "Jednego czerwonego już masz".





REKLAMA