Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA


Wczoraj miałam kłótnię z sąsiadką, która niedawno się obok nas


Wczoraj miałam kłótnię z sąsiadką, która niedawno się obok nas wprowadziła. Nawiasem mówiąc bardzo wierząca Pani, którą codziennie widuję jak wraca z kościoła - w dni czarnego protestu wywiesiła białe flagi. I przychodzi do mnie koło 16 mówiąc:
- Psze Pani tu strzymać nie można, drze się Pani ten bachor i drze, nie może go Pani jakoś uspokoić?
Ja jako pokojowa kobieta starałam się wyjaśnić, że robię co mogę, ale mały ma kolkę to się drze.
- Moje dzieci to tak nie wrzeszczały - poinformowała mnie sąsiadka - Ja to swoje tak wychowałam że były grzeczne i jak mówiłam cisza to cisza była, a nie, że się drze bachor jakby ze skóry obdzierali. Ale jak się młode co ma siano w głowie zabiera za rozmnażanie to są efekty!
I poszła. A właściwie to zamknęłam jej drzwi przed nosem.
A potem próbowałam wyjaśnić dwumiesięcznemu dziecku, że jak mówię cisza, to ma być cisza. Niestety, nie pomaga.





REKLAMA


Byłam dzisiaj na kontroli u dentysty


Byłam dzisiaj na kontroli u dentysty. Stwierdził, że stan moich zębów się znacząco pogorszył i zapytał z jakiej pasty korzystam. Kiedy mu powiedziałam obruszył się i stwierdził, że to wiele wyjaśnia i nie powinnam oszczędzać na higienie kupując tanią pastę. Dokładnie rok temu stwierdził, że jestem naiwna sadzać, że kupując droższe pasty do zębów kupuję lepsze jakościowo. To właśnie on polecił mi pastę do zębów, z której korzystałam od tamtej wizyty i którą dzisiaj skrytykował. Nie ma jak to konsekwencja.





REKLAMA


Moja dziewczyna chciała sprawdzić czy się posikam przez sen


Moja dziewczyna chciała sprawdzić czy się posikam przez sen jeśli włoży mi rękę w miskę z letnią wodą.

Na szczęście woda nie zrobiła wrażenia na moim pęcherzu, ale zadziałał u mnie jakiś dziwny odruch obronny i przyłożyłem ukochanej z piąchy w twarz.

Najgorsze jest to, że dziewczyna jest na mnie obrażona, ma wielkie limo i jeszcze wszystkim opowiada, że ją uderzyłem, ale szczegółów całej sytuacji już oczywiście nie zdradza.





REKLAMA


Kumpel w pracy znalazł jakąś aplikację


Kumpel w pracy znalazł jakąś aplikację, która ocenia atrakcyjność osoby widocznej na zdjęciu.

Prezes puszył się jak paw bo uzyskał najlepszy rezultat z całego biura, do czasu aż ja nie wróciłem z urlopu.

Facet tak się wkurzył, że się na mnie najzwyczajniej w świecie obraził.

Trzy dni później wyrzucił mnie dyscyplinarnie bo wyrzucam śmieci i zmywam po sobie naczynia bez konsultacji z nim! Niby mogę pójść do sądu, ale co z tego skoro i tak już nie mam czego szukać w jego firmie.





REKLAMA