Nie robiłem żadnych planów w związku z - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Nie robiłem żadnych planów w związku z

Nie robiłem żadnych planów w związku z sylwestrem, bo miałem go spędzić razem ze swoją dziewczyną w domu. Niestety o 16:00 zadzwonił do niej telefon. Powiedziała, że dzwoniła szefowa, błagając ją żeby przyszła na noc do pracy, bo jej koleżanka ma wysoką gorączkę. Nie byliśmy zbytnio zadowoleni, no ale czasami tak bywa. Ja spędziłem noc samotnie w domu, a moja dziewczyna pojechała do pracy. Dziś spotkałem się z kuzynem, który zaczął wypytywać mnie jak było na imprezie. Nie bardzo wiedziałem o co mu chodzi. Okazało się, że widział moją dziewczynę wchodzącą o 18:00 do jakiegoś lokalu i założył, że ja też tam jestem.




REKLAMA


Zauważyłam niezłego przystojniaka w kawiarni

Zauważyłam niezłego przystojniaka w kawiarni czytającego książkę. Podeszłam do niego i zapytałam co czyta.

Odpowiedział, że "Jak nie wtykać nosa w cudze sprawy"autorstwa "Pierd*l się". Normalnie jestem mistrzynią podrywu.





REKLAMA


Byłam dziś w sklepie świadkiem

Byłam dziś w sklepie świadkiem (i uczestnikiem) takiej sytuacji: Kobieta z dzieckiem stoją w kolejce do kasy i żebrają, proszą ludzi o złotówkę czy dwie.

Dziecko bardzo chce wafelka za 80 groszy, ale mama odmawia, mówiąc, że nie czas na słodycze, bo trzeba kupić chleb i na batona nie starczy (dodam, że nic nie położyła na taśmę). Wzięłam więc tego batona i podałam chłopcu, mówiąc, że zapłacę. Kobieta odparła, że woli dostać tę złotówkę, a nie batona dla synka, bo brakuje jej do chleba. Dałam jej też złotówkę, bo to przecież prawie nic.

Kiedy nadeszła ich kolej, kobieta zamiast poprosić o chleb powiedziała cicho do kasjerki "Marlboro czerwone setki pani da"po czym zapłaciła, wyszła i tyle. Aha, no i oczywiście dziecko batonika nie dostało.





REKLAMA




REKLAMA