Mój mąż stracił ostatnio głównego kontrahenta - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Mój mąż stracił ostatnio głównego kontrahenta

Mój mąż stracił ostatnio głównego kontrahenta i zaczął się bardzo przejmować naszą sytuacją finansową. Mamy pokaźne oszczędności, ale on chciałby mocno przyciąć wydatki do czasu aż wszystko wróci do normy. Dzisiaj rano obraził się na mnie, że załatwiam się w domu, kiedy mogłabym chwilę wytrzymać i zrobić to w pracy oszczędzając wodę i papier toaletowy. Mam wielką nadzieję, że szybko znajdzie nowego, dużego klienta, bo inaczej zaraz mi pewnie zabroni się kąpać i prać.




REKLAMA


Zauważyłam niezłego przystojniaka w kawiarni

Zauważyłam niezłego przystojniaka w kawiarni czytającego książkę. Podeszłam do niego i zapytałam co czyta.

Odpowiedział, że "Jak nie wtykać nosa w cudze sprawy"autorstwa "Pierd*l się". Normalnie jestem mistrzynią podrywu.





REKLAMA


Byłam dziś w sklepie świadkiem

Byłam dziś w sklepie świadkiem (i uczestnikiem) takiej sytuacji: Kobieta z dzieckiem stoją w kolejce do kasy i żebrają, proszą ludzi o złotówkę czy dwie.

Dziecko bardzo chce wafelka za 80 groszy, ale mama odmawia, mówiąc, że nie czas na słodycze, bo trzeba kupić chleb i na batona nie starczy (dodam, że nic nie położyła na taśmę). Wzięłam więc tego batona i podałam chłopcu, mówiąc, że zapłacę. Kobieta odparła, że woli dostać tę złotówkę, a nie batona dla synka, bo brakuje jej do chleba. Dałam jej też złotówkę, bo to przecież prawie nic.

Kiedy nadeszła ich kolej, kobieta zamiast poprosić o chleb powiedziała cicho do kasjerki "Marlboro czerwone setki pani da"po czym zapłaciła, wyszła i tyle. Aha, no i oczywiście dziecko batonika nie dostało.





REKLAMA




REKLAMA