Od ponad 10 lat siedziałem w jednym biurze - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Od ponad 10 lat siedziałem w jednym biurze

Od ponad 10 lat siedziałem w jednym biurze z bardzo fajnym typem. Zawsze świetnie się dogadywaliśmy, słuchaliśmy podobnej muzyki i po prostu miło nam się razem pracowało. Niestety kolega wyprowadził się z rodziną do Norwegii, a na jego miejsce firma przyjęła introwertycznego milczka. Siedzi cicho, gapi się tylko w monitor i dosłownie wszystko mu przeszkadza. Do tego psika się niesamowitą ilością perfum po tym jak najładniejsza koleżanka w firmie powiedziała mu, że uwielbia ten zapach.




REKLAMA


Szukałam mieszkania na wynajem w mieście,

Szukałam mieszkania na wynajem w mieście, w którym studiuję. Znajoma mojej mamy akurat miała kwaterę i zaproponowała bardzo korzystne warunki (że niby po znajomości).

Mieszkanie dosyć zapuszczone, ale stwierdziłam, że nie będę marudzić bo tanio i blisko uczelni. Po skończonej przeprowadzce chciałam zamówić pizzę i zadzwoniła na parę numerów z ulotek, które znalazłam w kuchni.

Dwie pizzerie odmówiły dostawy, a trzecia zażądała sporej opłaty za dostawę do tej dzielnicy. Zapowiada się ciekawie.





REKLAMA


Jechałam z rodzinką samochodem i w pewnym

Jechałam z rodzinką samochodem i w pewnym momencie nasz syn krzyknął zdecydowanym głosem "Stój!".

Bez chwili wahania wdepnęłam po heblach bo byłam pewna, że zobaczył na drodze coś czego ja nie dostrzegłam. Facet za nami nie wyhamował i wjechał nam w tyłek. Nikomu nic się nie stało, ale przyjechała policja i nie dość, że wypisała mi spory mandat to jeszcze wskazała mnie jako winną bo zahamowałam bez powodu.

Wstyd mi było powiedzieć, że mój nastoletni syn zobaczył Pokemona i dlatego krzyknął żeby się zatrzymać.





REKLAMA




REKLAMA