Od ponad 10 lat siedziałem w jednym biurze - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA




Od ponad 10 lat siedziałem w jednym biurze

Od ponad 10 lat siedziałem w jednym biurze z bardzo fajnym typem. Zawsze świetnie się dogadywaliśmy, słuchaliśmy podobnej muzyki i po prostu miło nam się razem pracowało. Niestety kolega wyprowadził się z rodziną do Norwegii, a na jego miejsce firma przyjęła introwertycznego milczka. Siedzi cicho, gapi się tylko w monitor i dosłownie wszystko mu przeszkadza. Do tego psika się niesamowitą ilością perfum po tym jak najładniejsza koleżanka w firmie powiedziała mu, że uwielbia ten zapach.




REKLAMA


Wracaliśmy z wakacji. Mój ojciec prowadził,

Wracaliśmy z wakacji. Mój ojciec prowadził, a ja przysnęłam. Obudziłam się kiedy staliśmy na czerwonym i jeszcze nie do końca obudzona wymyśliłam sobie, że jesteśmy na miejscu.

Wysiadłam z auta i zaczęłam wyjmować torbę z bagażnika, a rodzina patrzyła na mnie z opuszczonymi szczękami. Dopiero jak ludzie zaczęli trąbić, że nie ruszamy zorientowałam się, że to chyba jeszcze nie jest parking pod naszym blokiem.





REKLAMA


Jestem straszną niezdarą. Regularnie nabijam

Jestem straszną niezdarą. Regularnie nabijam sobie guzy i siniaki. Ostatnio uderzyłam się w kant stołu w trakcie romantycznej kolacji z mężem. Wkurzyłam się, bo to już był kolejny uraz tego dnia.

Mąż stwierdził, że kocha mnie taką jaką jestem, a moja niezdarność jest dla niego słodka. Rozczulona nachyliłam się do niego żeby dać mu buziaka i podpaliłam włosy od świeczki.





REKLAMA


Poszedłem z chorym synkiem do lekarza.

Poszedłem z chorym synkiem do lekarza.

Smarkacz zaczął kaszleć na wszystkich, którzy jego zdaniem są chorzy żeby nie okazało się, że przyszli na darmo.

Rośnie z niego prawdziwy altruista.





REKLAMA


Jesteśmy razem już kilka lat i przyznam,

Jesteśmy razem już kilka lat i przyznam, że już bardzo chciałam, by Szanowny mi się oświadczył. Ale wolałam poczekać, aż sam się sobie przyzna, że jestem "Tą Jedyną".

Nawet wczoraj gadałam o tym z przyjaciółką. Dziś odebrałam wyniki, które jasno mówią, że będę potrzebować kilku lat leczenia, czyli muszę zaproponować Mu małżeństwo z rozsądku, by mieć ubezpieczenie NFZ (jedyna opłacalna dla nas opcja).

Nie do końca to miałam na myśli, gdy mówiłam, że fajnie, gdybyśmy wreszcie się pobrali...





REKLAMA