Szef poprosił mnie o przyjście na spotkanie - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Szef poprosił mnie o przyjście na spotkanie

Szef poprosił mnie o przyjście na spotkanie na 7 rano mimo, że zazwyczaj zaczynam pracę o 10. Co zrobić, jak mus to mus. Szkoda tylko, że szef zapomniał, że sam tego dnia będzie w delegacji. Przeprosił mnie i przełożył spotkanie na kolejny tydzień. Znowu o 7 rano. Przychodzę, a jego ponownie nie ma. Tak się wkurzyłem, że aż mi się wymsknęło parę bluzgów pod jego adresem. Wtedy on wyczołgał się spod biurka (akurat podłączał nową drukarkę) i z krzywym uśmiechem zapytał czy wszystko w porządku.




REKLAMA


Jestem w ciąży, ale czuję się dobrze więc

Jestem w ciąży, ale czuję się dobrze więc nadal chodzę do pracy, bo lubię przebywać wśród ludzi.

Dzisiaj do sklepu, w którym pracuję przyszedł starszy pan i na pytanie czy mogę mu jakoś pomóc spojrzał na mnie jak na wariatkę i powiedział: "O ja pierd*le dziecko drogie, pomóż lepiej sobie. Czy Ty nie widzisz jaka Ty jesteś k*rwa gruba?!".

I to starsi ludzi narzekają na tą "dzisiejszą młodzież"?





REKLAMA


Pracuję w domu opieki w Szkocji. Praca nie

Pracuję w domu opieki w Szkocji. Praca nie należy do lekkich, a pracuję z podopiecznymi, którzy mają demencję.

Pewnego dnia wszedłem do pokoju rezydentki. Zamiast niej, zastałem tam rezydenta, który użył fotela, jak toalety, podtarł się gazetą i wszystko co znajdowało się w bobliżu, wysmarował fekaliami. Niewiele myśĺąc złapałem za klamkę, by wyjść z pokoju...

Tak, klamka też była SOCZYŚCIE wysmarowana. Chyba wszyscy na oddziale słyszeli mój krzyk.





REKLAMA




REKLAMA