Wyjechałam na paromiesięczny kontrakt - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Wyjechałam na paromiesięczny kontrakt

Wyjechałam na paromiesięczny kontrakt zagraniczny. Tęsknię za rodziną, więc regularnie rozmawiamy na wideoczacie. Wczoraj w trakcie rozmowy z mamą coś się popsuło i tylko się widziałyśmy, a nie było głosu. Zrezygnowana napisałam jej, że chyba będziemy musiały do siebie pisać. Ona zniknęła na chwilę, a ja założyłam, że poszła po okulary, ale ona wróciła z kartkami papieru i długopisem i wielkim literami napisała "A więc, co słychać?". Achhh ta technologia i starsi ludzie...




REKLAMA


Byłem na spacerze z psem w lesie. Telefon mi zapikał,

Byłem na spacerze z psem w lesie. Telefon mi zapikał, więc go wyciągnąłem żeby sprawdzić czy to coś ważnego i wtedy bardzo blisko mnie przejechał rowerzysta.

Zahaczył mnie lekko i komórka wyleciała mi z ręki. Nic jej się nie stało bo miała miękkie lądowanie, wpadła prosto w psią kupę.





REKLAMA


Mój facet pracuje tuż obok firmy, w której można

Mój facet pracuje tuż obok firmy, w której można zamówić kubki, koszulki i inne przedmioty na imprezy czy promocje. Przez telefon poskarżyła mu się, że szefowa znowu przyczepiła się do mnie bez powodu i mam jej serdecznie dość. Robi to ostatnio regularnie.

W domu ukochany wręczył mi koszulkę z nadrukiem: "Moja szefowa to głupia źdz*ra!". Pewnie, że to prymitywne, ale jak mi to poprawiło humor. Z uśmiechem na twarzy poszłam w niej pobiegać. Zgadnijcie na kogo wpadłam 100 metrów od klatki?





REKLAMA




REKLAMA