Auto odmówiło mi posłuszeństwa w dzień - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Auto odmówiło mi posłuszeństwa w dzień

Auto odmówiło mi posłuszeństwa w dzień rozmowy o pracę. Mój młodszy brat, fanatyk tuningowania, pożyczył mi swoje auto. Na światłach obok zobaczyłem radiowóz i się przestraszyłem, że będą problemy, bo auto za głośne, bo szyby nielegalnie przyciemnione, bo opony za szerokie, etc. Faktycznie chwilę później mnie zgarnęli i poddali mnie testom na obecność narkotyków bo zachowuję się jak naćpany, a widzieli wcześniej jak łykam podejrzane tabletki. To były zwykłe gumy do żucia, a stresowałem się autem, policją i rozmową o pracę, na którą i tak się spóźniłem przez długie tłumaczenia. Tłumaczenie, że "policja myślała, że jestem naćpany"i głupi nerwowy chichot chyba nie poprawiła moich szans na pracę.




REKLAMA


Nasz zespół muzyczny dawał koncert przed

Nasz zespół muzyczny dawał koncert przed całkiem sporą publicznością. Wymyśliłem sobie, że wejdę na spory głośnik i będę śpiewał z niego, bo zrobi to fajne wrażenie.

Podobno wyglądało całkiem spoko, ale większe wrażenie zrobiłem kiedy potknąłem się przy schodzeniu i przywaliłem w ziemię twarzą... wszystko to w samym środku refrenu.





REKLAMA


Pracuję w dużej korporacji. Od dawna mam

Pracuję w dużej korporacji. Od dawna mam już dość absurdalnych zaleceń przełożonych, ale wszystko co dziwiło mnie do tej pory blednie przy pomysłach naszego nowego szefa działu, który bardzo chciałby się wykazać.

Od jutra, co 15 minut mamy obowiązek raportować w korpo-systemie co robiliśmy przez ostatni kwadrans. Tiaaaa... na pewno bardzo poprawi to produktywność.





REKLAMA




REKLAMA