Spotkałem w sklepie dziewczynę ze szkoły, - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Spotkałem w sklepie dziewczynę ze szkoły,

Spotkałem w sklepie dziewczynę ze szkoły, która bardzo mi się podoba. Nigdy z nią nie rozmawiałem, ale uśmiechnęła się do mnie więc wiedziałem, że również mnie poznaje. Pomyślałem "teraz albo nigdy"i podszedłem zagadać. Idąc na szybko pomyślałem, że nawiążę do tego co ma w koszyku... a miała w nim jedynie podpaski. Ja, prawdziwy geniusz podrywu, wypaliłem "Oooo ja też tu zawsze przychodzę po podpaski!".




REKLAMA


Szukałam mieszkania na wynajem w mieście,

Szukałam mieszkania na wynajem w mieście, w którym studiuję. Znajoma mojej mamy akurat miała kwaterę i zaproponowała bardzo korzystne warunki (że niby po znajomości).

Mieszkanie dosyć zapuszczone, ale stwierdziłam, że nie będę marudzić bo tanio i blisko uczelni. Po skończonej przeprowadzce chciałam zamówić pizzę i zadzwoniła na parę numerów z ulotek, które znalazłam w kuchni.

Dwie pizzerie odmówiły dostawy, a trzecia zażądała sporej opłaty za dostawę do tej dzielnicy. Zapowiada się ciekawie.





REKLAMA


Jechałam z rodzinką samochodem i w pewnym

Jechałam z rodzinką samochodem i w pewnym momencie nasz syn krzyknął zdecydowanym głosem "Stój!".

Bez chwili wahania wdepnęłam po heblach bo byłam pewna, że zobaczył na drodze coś czego ja nie dostrzegłam. Facet za nami nie wyhamował i wjechał nam w tyłek. Nikomu nic się nie stało, ale przyjechała policja i nie dość, że wypisała mi spory mandat to jeszcze wskazała mnie jako winną bo zahamowałam bez powodu.

Wstyd mi było powiedzieć, że mój nastoletni syn zobaczył Pokemona i dlatego krzyknął żeby się zatrzymać.





REKLAMA




REKLAMA