Zacząłem się spotykać z koleżanką z pracy. - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Zacząłem się spotykać z koleżanką z pracy.

Zacząłem się spotykać z koleżanką z pracy. Po paru randkach zapytała czy nie poszedłbym z nią na weselę jej kuzynki. Powiedziała, że zdaje sobie sprawę, że to bardzo szybko, ale ma dosyć wiecznych pytań starych ciotek czy sobie w końcu kogoś znalazła. Zgodziłem się z radością. W trakcie wesela zauważyłem z przerażeniem, że mam rozpięty rozporek i zapiąłem go akurat gdy siedziałem przy stole. To był wielki błąd! Kiedy wstałem okazało się, że rozporek zapiąłem razem z obrusem i narobiłem potwornego syfu. Stare ciotki powiedziały koleżance, że niech nie będzie taką desperatką i już lepiej jej będzie samej.




REKLAMA


Byłam na domówce u koleżanki. Byłam nieźle

Byłam na domówce u koleżanki. Byłam nieźle spita kiedy przypomniało mi się, że mam dla niej coś w aucie. Poszłam na parking, wracam, a tam zamknięte drzwi. Zaczęłam się dobijać do drzwi i krzyczeć rzeczy typu "Wpuśćcie mnie debile"i "To nie jest śmieszne". Dopiero kiedy drzwi otworzył mi bardzo zdziwiony pan w średnim wieku dotarło do mnie, że pomyliłam dom.





REKLAMA


Wróciłam z 2-miesięcznego, zagranicznego

Wróciłam z 2-miesięcznego, zagranicznego kontraktu. Byłam niesamowicie stęskniona za rodziną. Mąż mnie wycałował, córka się wtuliła, a pies dostał prawdziwego szału z radości. Jak zareagował mój nastoletni syn? Przyjrzał mi się starannie i powiedział: "Jejku, nigdy nie zwróciłem uwagi, że masz aż tyle zmarszczek!"





REKLAMA




REKLAMA