Zacząłem się spotykać z koleżanką z pracy. - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA




Zacząłem się spotykać z koleżanką z pracy.

Zacząłem się spotykać z koleżanką z pracy. Po paru randkach zapytała czy nie poszedłbym z nią na weselę jej kuzynki. Powiedziała, że zdaje sobie sprawę, że to bardzo szybko, ale ma dosyć wiecznych pytań starych ciotek czy sobie w końcu kogoś znalazła. Zgodziłem się z radością. W trakcie wesela zauważyłem z przerażeniem, że mam rozpięty rozporek i zapiąłem go akurat gdy siedziałem przy stole. To był wielki błąd! Kiedy wstałem okazało się, że rozporek zapiąłem razem z obrusem i narobiłem potwornego syfu. Stare ciotki powiedziały koleżance, że niech nie będzie taką desperatką i już lepiej jej będzie samej.




REKLAMA


Od początku miesiąca próbowaliśmy namierzyć

Od początku miesiąca próbowaliśmy namierzyć nasilające się źródło smrodu u nas w mieszkaniu. Najpierw przetrząsnęliśmy wszystkie szafki w pokoju dzieciaków, bo zdarzało im się gdzieś upchnąć kanapki, które pleśniały.

Później zrobiliśmy przegląd szczelności pieca, i zdemontowaliśmy obudowę od wanny żeby sprawdzić czy coś nam nie przecieka. Zagadkę ostatecznie rozwiązali dzisiaj panowie policjanci, którzy zapukali dzisiaj do nas do drzwi i zapytali kiedy ostatni raz widzieliśmy sąsiadkę.





REKLAMA


Chłopak wyznał mi, że jestem dla niego jak

Chłopak wyznał mi, że jestem dla niego jak narkotyk. Rozczulił mnie tym bardzo, bo od dawna nie powiedział mi nic tak romantycznego.

Chwilę później ze mną zerwał, bo on nie jest ćpunem i chce mieć pełną kontrolę nad swoim życiem.





REKLAMA


Byłam na zakupach z moją siostrą. Wpadła na

Byłam na zakupach z moją siostrą. Wpadła na mnie jakaś laska z kawą w rękach i nie dość, że mnie oparzyła to jeszcze zalała mój nowy sweter. Wkurzyłam się na nią, a ona cały czas patrzyła na mnie współczującymi oczami i kiedy skończyłam mówić powiedziała tylko:

"Rozumiem twoją złość, dziewczyny z dużą nadwagą często mają problemy z agresją kiedy są głodne"... i poszła sobie nawet mnie nie przepraszając.





REKLAMA


Zepsuło nam się w domu ogrzewanie i temperatura

Zepsuło nam się w domu ogrzewanie i temperatura w domu oscyluje w okolicach 13-14 stopni.

Ojciec odmawia wezwania jakiegokolwiek fachowca do naprawy pieca bo stwierdził, że hartowanie jest bardzo zdrowe, a przy okazji zaoszczędzimy majątek tej zimy.

Naprawdę się boję co to będzie jak nadejdą mrozy.





REKLAMA