Po 6 godzinnej męczącej trasie i kiepskich - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Po 6 godzinnej męczącej trasie i kiepskich

Po 6 godzinnej męczącej trasie i kiepskich warunkach pogodowych widziałem, że mój ojciec jest już mocno zmęczony prowadzeniem samochodu i zaproponowałem mu, że go zmienię. Odrzucił propozycję i przyznał, że jest bardzo zmęczony, ale to nie oznacza, że jest zmęczony życiem. Ledwo to powiedział i stracił panowanie nad autem i wylądowaliśmy w rowie. To już drugi jego poważny wypadek w ciągu 2 lat, a jeździ bardzo niewiele. Ja mimo, że jako taksówkarz jeżdżę bardzo dużo i nie miałem w tym samym czasie nawet stłuczki, wciąż muszę wysłuchiwać, że jestem młodym i niedoświadczonym kierowcą.




REKLAMA


Mam ostatnio tyle pracy, że dopada mnie coraz

Mam ostatnio tyle pracy, że dopada mnie coraz większe zmęczenie i irytacja na szefostwo.

Licząc na pocieszenie napisałem do dziewczyny, że czuje się w potrzasku i obawiam się, że marnuję najlepszy okres swojego życia na pracę bez perspektyw.

Odpisała, że właśnie do niej dotarło, że dokładnie ta się czuje w naszym związku.





REKLAMA


Mieszkamy na obrzeżu miasta przy lesie i sporo

Mieszkamy na obrzeżu miasta przy lesie i sporo ludzi przyjeżdża do nas na spacery z psem. Zostawiają samochody na osiedlowym parkingu i idą do lasu.

Problem w tym, że regularnie zdążają się ludzie, którzy pozwalają załatwić grubszą potrzebę swoim pupilom tuż po przyjechaniu - wprost na osiedlowy trawnik. Oczywiście nie w głowie im sprzątanie. Mój ojciec kiedyś nie wytrzymał i poczekał na jedną taką paniusię i podbiegł do auta i „oddał” jej to co jej owczarek zostawił na trawniku.

Szkoda tylko, że przy całej tej złości i adrenalinie pomylił osoby i obrzucił odchodami nową sąsiadkę.





REKLAMA




REKLAMA