Mąż w delegacji, a ja zostałam w domu sama - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Mąż w delegacji, a ja zostałam w domu sama

Mąż w delegacji, a ja zostałam w domu sama z dwójką dzieciaków. Mało tego dostałam grypy żołądkowej, dopiero co się przeprowadziliśmy do nowego miasta i nie miałam nawet kogo poprosić o pomoc. Ja umierałam na muszli w jednej łazience, a w tym czasie dzieciaki myły swoje zabawki w wannie w drugiej. Niestety przegapiłam moment kiedy chciały zrobić coś miłego dla chorej mamusi i umyły moje zabawki - telefon i laptop służbowy również trafiły do wanny.




REKLAMA


Mój chłopak lubi klimaty biwakowo-surwiwalowe

Mój chłopak lubi klimaty biwakowo-surwiwalowe i w trakcie lockdownu zaczął się uczyć alfabetu Morse’a. Ja przez cały dzieciństwo byłam harcerką, a później przez wiele lat jeszcze jako drużynowa szkoliłam dzieciaki.

Morse’a po szybkim odświeżeniu jeszcze pamiętam, więc poświęciłam sporo czasu na ćwiczenia z ukochanym. Jak już uznał, że ogarnia to ze mną zerwał… za pośrednictwem kodu Morse’a.





REKLAMA


Skończył się proszek do zmywarki. Syn nie mógł

Skończył się proszek do zmywarki. Syn nie mógł znaleźć nowego, więc wsypał proszek do prania - w końcu to to samo.

Naczynia już były myte po tym niezliczoną ilość razy, a jedzenie i tak ma wciąż posmak proszku do prania.





REKLAMA




REKLAMA