Pracuję w cukierni. Od jakiegoś czasu - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Pracuję w cukierni. Od jakiegoś czasu

Pracuję w cukierni. Od jakiegoś czasu spotykam się z nowym facetem i miałam okazję poznać jego rodziców. W ramach prezentu zapoznawczego wzięłam ze sobą najlepsze pralinki jakie mamy w ofercie. Mama ukochanego spojrzała na nie i powiedziała: "Oooo jakie to infantylne. My nie jadamy czekoladek, ale dam je dzieciakom sąsiadów". Teraz już wiem, co mój facet miał na myśli mówiąc żebym się nie starała bo jego matka i tak żadnej jego wybranki nie polubi.




REKLAMA


Byłam na domówce u koleżanki. Byłam nieźle

Byłam na domówce u koleżanki. Byłam nieźle spita kiedy przypomniało mi się, że mam dla niej coś w aucie. Poszłam na parking, wracam, a tam zamknięte drzwi. Zaczęłam się dobijać do drzwi i krzyczeć rzeczy typu "Wpuśćcie mnie debile"i "To nie jest śmieszne". Dopiero kiedy drzwi otworzył mi bardzo zdziwiony pan w średnim wieku dotarło do mnie, że pomyliłam dom.





REKLAMA


Wróciłam z 2-miesięcznego, zagranicznego

Wróciłam z 2-miesięcznego, zagranicznego kontraktu. Byłam niesamowicie stęskniona za rodziną. Mąż mnie wycałował, córka się wtuliła, a pies dostał prawdziwego szału z radości. Jak zareagował mój nastoletni syn? Przyjrzał mi się starannie i powiedział: "Jejku, nigdy nie zwróciłem uwagi, że masz aż tyle zmarszczek!"





REKLAMA




REKLAMA