Nie raz słyszałam opowieści o głupich - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Nie raz słyszałam opowieści o głupich

Nie raz słyszałam opowieści o głupich Amerykanach, którzy wygrywali milionowe odszkodowania bo poparzyli się gorącą kawą, a nikt ich nie ostrzegał, że to możliwe i tym podobne klimaty, ale zawsze traktowałam to jako miejskie legendy. Ostatnio byłam w odwiedzinach u znajomej w Portugalii, ale nocowałam w hostelu. Jednego poranka byłam świadkiem jak stara, gruba Amerykanka robiąc sobie tosty przygląda się ich pieczeniu z tak bliskiej odległości, że dziwiłam się, że rzęs sobie nie spaliła. Nagle grzanka wystrzeliła i trafiła ją oczywiście prosto w oko. Narobiła takiego rabanu jakby jej pół twarzy urwało i odgrażała się, że pozwie hostel i bogu ducha winną panią z obsługi. Ta ostatnia zareagowała w najlepszy możliwy sposób - powiedziała "Witamy w Europie, tutaj zakładamy, że ludzie myślą!".




REKLAMA


Byłem na spacerze z psem w lesie. Telefon mi zapikał,

Byłem na spacerze z psem w lesie. Telefon mi zapikał, więc go wyciągnąłem żeby sprawdzić czy to coś ważnego i wtedy bardzo blisko mnie przejechał rowerzysta.

Zahaczył mnie lekko i komórka wyleciała mi z ręki. Nic jej się nie stało bo miała miękkie lądowanie, wpadła prosto w psią kupę.





REKLAMA


Mój facet pracuje tuż obok firmy, w której można

Mój facet pracuje tuż obok firmy, w której można zamówić kubki, koszulki i inne przedmioty na imprezy czy promocje. Przez telefon poskarżyła mu się, że szefowa znowu przyczepiła się do mnie bez powodu i mam jej serdecznie dość. Robi to ostatnio regularnie.

W domu ukochany wręczył mi koszulkę z nadrukiem: "Moja szefowa to głupia źdz*ra!". Pewnie, że to prymitywne, ale jak mi to poprawiło humor. Z uśmiechem na twarzy poszłam w niej pobiegać. Zgadnijcie na kogo wpadłam 100 metrów od klatki?





REKLAMA




REKLAMA