Jestem podziębiona. Jadąc w zatłoczonym - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Jestem podziębiona. Jadąc w zatłoczonym

Jestem podziębiona. Jadąc w zatłoczonym tramwaju chciałam wziąć tabletkę na gardło, ale jakimś cudem upolowałam w torebce luźną musującą aspirynę. Wzięło mnie to z takiego zaskoczenia, że zaczęłam się krztusić, a z ust poleciała mi piana z aspiryny. Ludzie dostali takiego ataku paniki, że mimo godziny szczytu nagle zrobiło się pusto w okół mnie.




REKLAMA


Mój chłopak lubi klimaty biwakowo-surwiwalowe

Mój chłopak lubi klimaty biwakowo-surwiwalowe i w trakcie lockdownu zaczął się uczyć alfabetu Morse’a. Ja przez cały dzieciństwo byłam harcerką, a później przez wiele lat jeszcze jako drużynowa szkoliłam dzieciaki.

Morse’a po szybkim odświeżeniu jeszcze pamiętam, więc poświęciłam sporo czasu na ćwiczenia z ukochanym. Jak już uznał, że ogarnia to ze mną zerwał… za pośrednictwem kodu Morse’a.





REKLAMA


Skończył się proszek do zmywarki. Syn nie mógł

Skończył się proszek do zmywarki. Syn nie mógł znaleźć nowego, więc wsypał proszek do prania - w końcu to to samo.

Naczynia już były myte po tym niezliczoną ilość razy, a jedzenie i tak ma wciąż posmak proszku do prania.





REKLAMA




REKLAMA