Całkiem nieźle nam się powodzi, ale mąż i - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Całkiem nieźle nam się powodzi, ale mąż i

Całkiem nieźle nam się powodzi, ale mąż i tak jest chorobliwie skąpy. Uważa, że regularne odkurzanie mieszkania to wielkie marnotrawstwo, wiec zamiata całe mieszkanie ręcznie i dopiero to wciąga odkurzaczem. Na pytanie czemu nie zgarnie tego na zmiotkę i nie wyrzuci do kosza spojrzał na mnie jak na kompletną idiotkę i powiedział, że nie po to kupowaliśmy odkurzacz żeby z niego teraz nie korzystać. No tak - logiczne!




REKLAMA


Moja żona ustawiła sobie budzik na wieży z

Moja żona ustawiła sobie budzik na wieży z kawałkiem, który nagraliśmy razem z amatorską kapelą.

Bardzo mi to pochlebiało dopóki nie przyznała się jakie są tego powody.

Tak nienawidzi naszej muzyki, że motywuje ją to do natychmiastowego wstania i wyłączenia jej.





REKLAMA


Nasz 28 letni syn przyszedł i oświadczył, że

Nasz 28 letni syn przyszedł i oświadczył, że chciałby stać się bardziej niezależny. Nie ukrywam, że z żoną od 2 lat po cichu liczyliśmy, że dzień jego wyprowadzki nadejdzie, ale nie chcieliśmy na niego naciskać. Szybko okazało się jednak, że syn ma inną wizję niezależności.

Poprosił nas żebyśmy kupili mikrofalówkę i małą lodówkę do jego pokoju. Na nasze oburzenie i szczere wyznanie, że pora chyba szukać czegoś swojego on równie oburzony odparł, że przecież nikt w jego wieku nie wyprowadza się z domu.





REKLAMA


Bardzo się spieszyłam, a musiałam zrobić jeszcze

Bardzo się spieszyłam, a musiałam zrobić jeszcze małe zakupy. Błyskawicznie wybrałam produkty, pobiegłam do kasy. Miałam szczęście bo przede mną była tylko jedna starsza pani. Pechowo chciała zapłacić za swoje produkty miedziakami.

Pół biedy gdyby pozwoliła komukolwiek pomóc liczyć pieniądze, ale ona uparła się, że musi to zrobić sama bo wszyscy zawsze chcą ją okraść. Bardzo słabo widziała, więc odliczanie monet do 12 złotych zajęło jej prawie 10 minut.





REKLAMA


Poszłam na rozmowę o pracę parę dni po założeniu

Poszłam na rozmowę o pracę parę dni po założeniu stałego aparatu na zęby. Sam aparat nie stanowił dla mnie większego problemu, ale

to że zaplątałam w niego szalik i konieczna była pomoc ze strony pana rekrutującego z pewnością nie spowodowało, że zrobiłam dobre pierwsze wrażenie.





REKLAMA




REKLAMA