Wracając z pracy poczułam, że w brzuchu rodzi mi - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Wracając z pracy poczułam, że w brzuchu rodzi mi

Wracając z pracy poczułam, że w brzuchu rodzi mi się prawdziwa zakłada. Wbiegłam do domu i nie dałam się zatrzymać chłopakowi, który miał coś bardzo ważnego do powiedzenia.

Pobiegłam do kibelka i krzyknęłam mu, że drzwi są otwarte i może mi teraz powiedzieć to co chciał. Powiedział, że to może poczekać. Zrobiłam co miałam do zrobienia i wchodzę do salonu, a tam nastrojowa muzyka, winko, sushi. Chciał mnie prosić o rękę.




REKLAMA


Byłem na spacerze z psem w lesie. Telefon mi zapikał,

Byłem na spacerze z psem w lesie. Telefon mi zapikał, więc go wyciągnąłem żeby sprawdzić czy to coś ważnego i wtedy bardzo blisko mnie przejechał rowerzysta.

Zahaczył mnie lekko i komórka wyleciała mi z ręki. Nic jej się nie stało bo miała miękkie lądowanie, wpadła prosto w psią kupę.





REKLAMA


Mój facet pracuje tuż obok firmy, w której można

Mój facet pracuje tuż obok firmy, w której można zamówić kubki, koszulki i inne przedmioty na imprezy czy promocje. Przez telefon poskarżyła mu się, że szefowa znowu przyczepiła się do mnie bez powodu i mam jej serdecznie dość. Robi to ostatnio regularnie.

W domu ukochany wręczył mi koszulkę z nadrukiem: "Moja szefowa to głupia źdz*ra!". Pewnie, że to prymitywne, ale jak mi to poprawiło humor. Z uśmiechem na twarzy poszłam w niej pobiegać. Zgadnijcie na kogo wpadłam 100 metrów od klatki?





REKLAMA




REKLAMA