Odwieźliśmy moją mamę do domu po rodzinnej imprezie. - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Odwieźliśmy moją mamę do domu po rodzinnej imprezie.

Odwieźliśmy moją mamę do domu po rodzinnej imprezie. Mąż prowadził, a matula jak zwykle się czepiała, że zbyt agresywnie prowadzi. Trafiliśmy na kontrolę prędkości - nieznaczne przekroczenie. Padło standardowe pytanie - "Dokąd tak się spieszymy kierowco?".

Mąż musiał przekrzykiwać mamę, bo ona nie mogła powstrzymać się od zgryźliwych komentarzy. Mąż powiedział, że odwozi teściową na co policjant pokiwał ze zrozumieniem i powiedział: "Rozumiem"i dał mu jedynie ostrzeżenie. Już miał nas puścić kiedy spojrzał jeszcze raz na mamę... i wlepił jej mandat za niezapięte pasy.




REKLAMA


Byłem na spacerze z psem w lesie. Telefon mi zapikał,

Byłem na spacerze z psem w lesie. Telefon mi zapikał, więc go wyciągnąłem żeby sprawdzić czy to coś ważnego i wtedy bardzo blisko mnie przejechał rowerzysta.

Zahaczył mnie lekko i komórka wyleciała mi z ręki. Nic jej się nie stało bo miała miękkie lądowanie, wpadła prosto w psią kupę.





REKLAMA


Mój facet pracuje tuż obok firmy, w której można

Mój facet pracuje tuż obok firmy, w której można zamówić kubki, koszulki i inne przedmioty na imprezy czy promocje. Przez telefon poskarżyła mu się, że szefowa znowu przyczepiła się do mnie bez powodu i mam jej serdecznie dość. Robi to ostatnio regularnie.

W domu ukochany wręczył mi koszulkę z nadrukiem: "Moja szefowa to głupia źdz*ra!". Pewnie, że to prymitywne, ale jak mi to poprawiło humor. Z uśmiechem na twarzy poszłam w niej pobiegać. Zgadnijcie na kogo wpadłam 100 metrów od klatki?





REKLAMA




REKLAMA