W zeszłym roku byłem wychowawcą na półkoloniach - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




W zeszłym roku byłem wychowawcą na półkoloniach

W zeszłym roku byłem wychowawcą na półkoloniach dla 4-5 latków. Prowadziłem z nimi zajęcia sportowe i jeden z chłopaków ciągle przeszkadzał. Kiedy zwróciłem mu uwagę, zaczął się przechwalać ile to jego rodzice nie mają pieniędzy.

Strasznie mnie tym zirytował i powiedziałem mu, że dla mnie nie ma to najmniejszego znaczenia i u mnie nie dostanie z tego tytułu taryfy ulgowej. W szatni młody powiedział, że kto przez najbliższe 10 dni zrobi najwięcej razy kupę w gacie dostanie od niego 400 złotych. Mimo błagania, rozmów z rodzicami, a nawet próby wywalenia z półkolonii prowodyra całego zamieszania kolejne dni były dla mnie koszmarem.

Co chwila podbiegał do mnie chłopak i oświadczał, że zrobił kupę. Jedno muszę przyznać smarkaczowi - to było zagranie godne geniusza zła. Nigdy więcej nie zostanę opiekunem!




REKLAMA


Byłem na spacerze z psem w lesie. Telefon mi zapikał,

Byłem na spacerze z psem w lesie. Telefon mi zapikał, więc go wyciągnąłem żeby sprawdzić czy to coś ważnego i wtedy bardzo blisko mnie przejechał rowerzysta.

Zahaczył mnie lekko i komórka wyleciała mi z ręki. Nic jej się nie stało bo miała miękkie lądowanie, wpadła prosto w psią kupę.





REKLAMA


Mój facet pracuje tuż obok firmy, w której można

Mój facet pracuje tuż obok firmy, w której można zamówić kubki, koszulki i inne przedmioty na imprezy czy promocje. Przez telefon poskarżyła mu się, że szefowa znowu przyczepiła się do mnie bez powodu i mam jej serdecznie dość. Robi to ostatnio regularnie.

W domu ukochany wręczył mi koszulkę z nadrukiem: "Moja szefowa to głupia źdz*ra!". Pewnie, że to prymitywne, ale jak mi to poprawiło humor. Z uśmiechem na twarzy poszłam w niej pobiegać. Zgadnijcie na kogo wpadłam 100 metrów od klatki?





REKLAMA




REKLAMA