Puściłem tak głośnego bąka w trakcie snu, że sam się obudziłem - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA




Puściłem tak głośnego bąka w trakcie snu, że sam się obudziłem

Puściłem tak głośnego bąka w trakcie snu, że sam się obudziłem.

Szkoda, że zasnąłem podczas spotkania firmowego.




REKLAMA


Życie ostatnio daje nam bardzo w kość na wielu frontach

Życie ostatnio daje nam bardzo w kość na wielu frontach.

Ja bardzo dużo pracuję, a na dodatek mamy w domu niemowlę.

Po czternastogodzinnym maratonie pracy wróciłem do domu do żony w środku nocy niechcący ją budząc.

Żona zaczęła nieprzytomna szukać naszej córeczki i nie mogła sobie przypomnieć, gdzie jest i dlaczego jej nie ma, wpadła w potworną panikę, a ja sam nie umiałem udzielić jej odpowiedzi.

Dopiero po dłuższej chwili sam sobie przypomniałem, że mała śpi u teściowej piętro niżej, bo poprosiliśmy ją o pomoc w tym gorączkowym czasie.

Nie jest, jak widać z nami dobrze.





REKLAMA


Pracuję w sklepie z odzieżą i widzę, jak kobiety niepotrzebnie

Pracuję w sklepie z odzieżą i widzę, jak kobiety niepotrzebnie przejmują się rozmiarami, zamiast po prostu kupować to, w czym dobrze wyglądają. Ostatnio przyszła do nas dość krągła dziewczyna i poprosiła o "największe dżinsy w rozmiarze M, jakie mamy". Na oko od razu wiedziałam, że nosi XL, więc podmieniłam metki, przyniosłam jej, ubrała się, wyglądała świetnie i kupiła. Po 20 minutach do sklepu wparowała z tymi spodniami jej matka (2 razy większa) i twierdziła, że jak śmiemy obrażać jej dziecko takim rozmiarem i że mam teraz wymienić spodnie na "S". Byłam zniesmaczona jej zachowaniem, ale wszystko nadrobiła mina, którą zrobiła, gdy zobaczyła, jak w rzeczywistości wygląda ten rozmiar. Po cichu bąknęła "przepraszam"i wyszła.





REKLAMA


Jestem bardzo wrażliwa dotykowo, nie lubię nic klejącego

Jestem bardzo wrażliwa dotykowo, nie lubię nic klejącego, piaskowego, żadnej plasteliny, etc.

Moje dzieci zazwyczaj takimi rzeczami bawią się z tatą, ale mąż wyjechał w delegację i zostałam z nimi sama.

Córka przyniosła mi do sypialni pudełeczko z jakąś substancją i poprosiła o otwarcie.

Siłowałam się z pudełkiem dłuższą chwilę tylko po to, żeby wybuchło mi w dłoniach i obryzgało praktycznie pół sypialni, mnie i moje włosy.





REKLAMA


W końcu podjąłem decyzję o rozwodzie

W końcu podjąłem decyzję o rozwodzie.

Nosiłem się z tym już od około pół roku, robiłem praktycznie wszystko, żeby uratować małżeństwo, ale poddałem się i poprosiłem żonę o rozwód.

Ta, praktycznie w okamgnieniu zgodziła się i pobiegła na górę pakować swoje walizki, żeby przenieść się do naszego drugiego mieszkania w ramach rozpoczęcia separacji.

Teraz poważnie zastanawiam się czy nie byłem przez ostatni czas sabotowany tylko po to, żebym to ja podjął tę decyzję.





REKLAMA