Zrobiłam sobie maseczkę, taką którą zdejmuje - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Zrobiłam sobie maseczkę, taką którą zdejmuje

Zrobiłam sobie maseczkę, taką którą zdejmuje się po 15 minutach i wygląda to jakby się zrywało własną skórę. Postanowiłam wykorzystać okazję i nabrać siostrzenicę, która akurat u nas była. To samo robiłam swoim dzieciakom jak były małe i zawsze było przy tym sporo śmiechu. Nie przewidziałam, że młodą tak to przerazi że wbiegnie prosto w ścianę. Szczęście w nieszczęściu jej nos "zamortyzował"uderzenie i do dzisiaj mamy w korytarzu piękną krwistą plamę, którą mąż obiecuje zamalować od paru miesięcy.




REKLAMA


Mój chłopak stwierdził niedawno, że jestem

Mój chłopak stwierdził niedawno, że jestem równie piękna bez makijażu i wcale go nie potrzebuję. Dzisiaj wstałam w bardzo optymistycznym nastroju i stwierdziłam, że faktycznie mogę pierwszy raz pójść do pracy bez malowania się.

Szef jak tylko mnie zobaczył, ze szczerą troską, zapytał czy dobrze się czuję. Wstyd mi było powiedzieć, że to jedynie brak makijażu i koniec końców musiałam pójść do domu "żeby nie pozarażać reszty pracowników".





REKLAMA


Parę dni temu przygarnęliśmy kota.

Parę dni temu przygarnęliśmy kota.

Moja dziewczyna oznajmiła, że nie będziemy się zabawiać, dopóki zwierzak nie wyjdzie z pokoju, bo "to by było dziwne i niewłaściwe".

Mieszkamy w kawalerce.





REKLAMA




REKLAMA