Na moim osiedlu jest kilka rodzin różnych - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Na moim osiedlu jest kilka rodzin różnych

Na moim osiedlu jest kilka rodzin różnych narodowości (Rosjanie, Hiszpanie, Romowie itp.). Pewnego dnia puściłam moją sunię bez smyczy, ale straciłam ją z oczu. Zaczęłam ją wołać (nazywa się Carmen, gdy ją dostałam jako dziecko, byłam fanką ,,Małych agentów"). Niedaleko bawiły się 3 dziewczynki, które co jakiś czas na mnie spoglądały, a nawet wydawały się "naradzać", czy coś w tym stylu. Widziałam, że mają ciemniejszą karnację, więc założyłam, że pewnie są rodziną któregoś z sąsiadów i nie zwracałam na nie większej uwagi. Po kilku minutach jedna z nich podeszła do mnie lekko wystraszona i zapytała, czemu ciągle ją wołam. W tym momencie pojawiła się też moja sunia. Stanęłam dęba i nie wiedziałam co powiedzieć. Po chwili zobaczyłam w oddali lekko wzburzoną kobietę idącą razem z pozostałymi dziewczynkami w naszym kierunku. Gdy sytuacja się wyjaśniła, wszystkie się pośmiałyśmy, ale do dzisiaj jest mi głupio...




REKLAMA


Po wielkiej awanturze moja mama kazała mi

Po wielkiej awanturze moja mama kazała mi iść do swojego pokoju. Odmówiłam i wtedy mojej mamie totalnie puściły nerwy i zaczęła mnie okładać pięściami i wydzierać się na mnie.

Ostatecznie zszokowana poszłam do sypialni. Mam 27 lat, swoje mieszkanie i mama była u mnie w odwiedzinach.





REKLAMA


W sobotę dałam pierwszy w życiu koncert na

W sobotę dałam pierwszy w życiu koncert na fortepianie przed sporą publicznością.

Stresowałam się niesamowicie, ale wszystko poszło nadspodziewanie dobrze... do momentu kiedy wstałam, żeby się ukłonić.

Poślizgnęłam się i przywaliłam zębami prosto w klawisze. Straciłam jedynkę i resztki godności.





REKLAMA




REKLAMA