Biegnę zdyszany po siłowni na jazdy - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Biegnę zdyszany po siłowni na jazdy

Biegnę zdyszany po siłowni na jazdy przygotowawcze przed egzaminem na prawko. Otwieram drzwi, a instruktor wydziera się na mnie "Gdzie?! Do tyłu!"no to zdziwiony wsiadam do tyłu. Tak go to rozbawiło, że parę minut aż się krztusił ze śmiechu. Dopiero jak się uspokoił to powiedział: "Chodziło mi o torbę".




REKLAMA

Byłam ostatnio z córką na zakupach. Poczułam

Byłam ostatnio z córką na zakupach. Poczułam nieprzyjemny zapach, więc chciałam powąchać pieluchę, aby zobaczyć, czy to nie czas na odwiedzenie przewijalni. Ten czas zdecydowanie minął - kiedy podniosłam moją małą, chwyciłam tak niefortunnie, że pielucha lekko się przesunęła i moja pierworodna obdarowała mnie rzadką kupką wprost na twarz.




REKLAMA

Własnie rozpoczęłam pierwszy dzień pracy

Własnie rozpoczęłam pierwszy dzień pracy jako niania. Jest godzina 10. Dziecko 7 lat, właśnie się obudziło. Jedzenie ma przygotowane w pudełeczku, mam tylko podać o odpowiednich porach. Zaglądam do pudełka. Wszystko podpisane karteczkami. Śniadanie - wafelek czekoladowy, II śniadanie - batonik snickers, przekąska - kinder jajko, obiad - ZUPKA CHIŃSKA. Do picia - coca cola. Jak będzie chciało, to w zamrażalniku ma lody. Tłumaczenie? Bo dziecko nic innego jeść nie chce, więc dostaje to co lubi, żeby głodne nie chodziło. Matka roku. Brawo!




REKLAMA

REKLAMA