Moi rodzice wzięli się za wielkie sprzątanie - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Moi rodzice wzięli się za wielkie sprzątanie

Moi rodzice wzięli się za wielkie sprzątanie piwnicy. Dokopali się do roweru, który dostałam na komunię i zapytali czy go nie chcę bo wydaje się być wciąż na mnie dobry. Przypomniałam im, że mam bardzo duży kompleks związany z moim niskim wzrostem i mnie takie żarty wcale nie bawią. Jako dziewczynka rosłam bardzo szybko i byłam znacznie wyższa od rówieśników, a później nagle z dnia na dzień po prostu przestałam rosnąć i do dzisiaj lekarze nie wiedzą dlaczego. Mama zarzekała się, że nic złego nie miała na myśli, po prostu jej zdaniem rower naprawdę by mi pasował. Przy kolejnej wizycie przymierzyłam go i faktycznie jest w sam raz.




REKLAMA

Byłam ostatnio z córką na zakupach. Poczułam

Byłam ostatnio z córką na zakupach. Poczułam nieprzyjemny zapach, więc chciałam powąchać pieluchę, aby zobaczyć, czy to nie czas na odwiedzenie przewijalni. Ten czas zdecydowanie minął - kiedy podniosłam moją małą, chwyciłam tak niefortunnie, że pielucha lekko się przesunęła i moja pierworodna obdarowała mnie rzadką kupką wprost na twarz.




REKLAMA

Własnie rozpoczęłam pierwszy dzień pracy

Własnie rozpoczęłam pierwszy dzień pracy jako niania. Jest godzina 10. Dziecko 7 lat, właśnie się obudziło. Jedzenie ma przygotowane w pudełeczku, mam tylko podać o odpowiednich porach. Zaglądam do pudełka. Wszystko podpisane karteczkami. Śniadanie - wafelek czekoladowy, II śniadanie - batonik snickers, przekąska - kinder jajko, obiad - ZUPKA CHIŃSKA. Do picia - coca cola. Jak będzie chciało, to w zamrażalniku ma lody. Tłumaczenie? Bo dziecko nic innego jeść nie chce, więc dostaje to co lubi, żeby głodne nie chodziło. Matka roku. Brawo!




REKLAMA

REKLAMA