Zostałem wezwany na dywanik w pracy pod - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Zostałem wezwany na dywanik w pracy pod

Zostałem wezwany na dywanik w pracy pod zarzutem handlu ruskimi szlugami w robocie. Czy mam ruskie szlugi? Owszem. Czy je sprzedaje? Nie. Więc o co poszło? A o to, że sam pale zwykłe fajki popularnej marki (niedużo, ze 3 maks 4 w ciągu dnia, na przerwach tylko), a ruskie, najpodlejsze i najtańsze jakie uda mi sie kupic (nie ukrywajmy, papierosy są drogie) są dla wszelkiej maści sępów, które palą w opór cudzesy. Któremuś z nich nie spodobało się, że sam palę normalne, a skąpię innym. Ostatecznie to gość poleciał z roboty za pomówienie. Jak tak można - dać za darmo i jeszcze podpierdzielą...




REKLAMA

Nasz pies znalazł sposób na nastoletnią

Nasz pies znalazł sposób na nastoletnią córkę, której nie chciało się go wyprowadzić. Wyrwał jej telefon z ręki i wrzucił go do kibla. Bardzo kreatywny i skuteczny sposób, szkoda tylko, że córa akurat obczajała mój nowy telefon służbowy. Szef mi nigdy nie uwierzy co się stało.




REKLAMA

Przyłapałam mojego męża jak do kawy nalewa

Przyłapałam mojego męża jak do kawy nalewa sobie mleka odciągniętego z piersi dla naszej córeczki. Bronił się twierdząc, że łatwo je pomylić z tym ze sklepu. Niech mi ktoś powie jak można pomylić karton mleka z plastikową butelką ze smoczkiem?




REKLAMA

REKLAMA