Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA


Staram się przyjmować różne dziwne rzeczy z poczuciem humoru


Staram się przyjmować różne dziwne rzeczy z poczuciem humoru i zrozumieniem.

Ale po cholerę ktoś ukradł mi JEDNO koło z mojego 20-letniego auta? (O tyle kulturalny człowiek, że nakrętki zostawił)





REKLAMA


Po 8-miu latach nieodzywania się, w pierwszy dzień świąt


Po 8-miu latach nieodzywania się, w pierwszy dzień świąt, teściowie przyjechali z przeprosinami (stara sprawa). Odwołałam przyjazd mojej rodziny, w sumie ucieszyłam się na zgodę ze względu na dzieci, przygotowałam jedzenie i picie jak dla pułku wojska, bo przyjazd zapowiedzieli też bracia męża z rodziną. Po krótkich (nawet bardzo krótkich;-)) przeprosinach rozpoczęła się biesiada. Mój mąż odpadł jako pierwszy i poszedł spać z dzieckiem. Od teścia usłyszałam, że nie dbam o męża, że ma taką słabą głowę - zmilczałam. W trakcie imprezy, podczas pokazywania zdjęć, teściowa wylała niby niechcący wino na nowego laptopa ze wszystkimi danymi z pracy. Szwagierka zarzygała nową wersalkę, na której śpimy, a teść, który zatoczył się w kiblu, rozbił klozet. Podczas "pożegnania"teściowa spytała ze słodkim uśmiechem, czy przyjęłam przeprosiny. Mam święta bez kibla, z mężem męczonym potwornym kacem i nową kanapą, która nadaje się do wyrzucenia.





REKLAMA


Z moją dziewczyną jestem od ponad pięciu lat i wspólnie


Z moją dziewczyną jestem od ponad pięciu lat i wspólnie zdecydowaliśmy, że czas pchnąć nasz związek na wyższy poziom. Kupiłem więc pierścionek, zabrałem dziewczynę na romantyczny spacer do parku i jego trakcie uklęknąłem przed nią, wyjmując pudełeczko i otwierając je. Wyrazu jej twarzy nie zapomnę do końca życia, popłakała się i uciekła zanim zdążyłem cokolwiek wyjaśnić. Po powrocie do domu pod groźbą przemocy udało mi się wyciągnąć od naszego współlokatora, że to on uznał za bardzo zabawne podmienienie pierścionka na wyciętego z papieru "trollface'a". On pęka ze śmiechu rozpowiadając to wszystkim znajomym, ja od dwóch dni nie mogę dodzwonić się do dziewczyny.





REKLAMA


Z racji tego, że niedługo wychodzę za mąż, trzeba by coś zrzucić


Z racji tego, że niedługo wychodzę za mąż, trzeba by coś zrzucić. Zresztą od dziecka mam tu i ówdzie w nadmiarze, ale na tych parę dodatkowych kilogramów najbardziej cięta jest przyszła teściowa. Pewną sobotę spędzałam u narzeczonego, a że czekał mnie egzamin, uczyłam się sama w pokoju na piętrze - narzeczony i kochana teściowa mieszkają na parterze. Dobre parę godzin siedząc sama wśród książek i notatek, od czasu do czasu podjadałam cukierki - ot, taki słodki odpoczynek w trakcie wkuwania. Przeoczyłam tylko jeden fakt, że zbliżał się wielkimi krokami obiad. Nagle z drzwi pokoju, w którym panował nie lada bałagan, na który składały się notatki, papierki po cukierkach i parę ciuchów na podłodze, wparowała z impetem mama narzeczonego. Obca kobita, a zrobiła mi większą awanturę niż mój tata po ciężkim dniu w pracy! Wyzwała mnie od grubasów i tłuściochów, dodając, że na weselu (o ile do niego dojdzie!) będzie mi cały czas przypominać o tym, że jedzenie to dla mnie samo zło. Resztę cukierków zabrała, a jednego zjadła przy mnie z tekstem: "za dobre dla grubych!"





REKLAMA