Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA


Panel Logowania


Mój chłopak, z którym byłam cztery lata,


Mój chłopak, z którym byłam cztery lata, zaprosił mnie wczoraj na kolację do eleganckiej restauracji. Po zjedzeniu obiadu, wyjął czerwone pudełeczko, i wyciągnął z niego piękną bransoletkę.

Następnie oznajmił cichym i łamiącym się głosem:
- Chciałbym, żebyś to nosiła… to moja jedyna pamiątka po zmarłej matce…
W oczach pojawiły mi się łzy, byłam niesamowicie wzruszona, dopóki on nie wybuchnął gromkim śmiechem, i powiedział:

- Żartowałem. Kupiłem tę bransoletkę na bazarze za trzy złote - a po chwili dodał. - Właściwie to jest prezent pożegnalny. Zrywam z tobą.
Chyba nie tak to sobie wyobrażałam...




REKLAMA


Podczas porannej toalety z przerażeniem


Podczas porannej toalety z przerażeniem odkryłam na nosie wielkiego pryszcza.

Chciałam go wycisnąć, ale poślizgnęłam się na śliskiej podłodze i przywaliłam twarzą w umywalkę.

Mówię wam - wielki pryszcz na złamanym nosie wygląda jeszcze gorzej.