Prowadzę na Krupówkach drobne stoisko z oscypkami

Prowadzę na Krupówkach drobne stoisko z oscypkami.
Tydzień temu, około 22 gdy już miałem się zwijać do domu otoczyła mnie grupka pijanych kiboli Wisły Kraków.
Dali mi, pod groźba pobicia, 15 minut na zjedzenie WSZYSTKICH oscypków z mojego wózka...
Dzisiaj rano tak mnie zaskoczyło PKP jak nigdy w życiu

Dzisiaj rano tak mnie zaskoczyło PKP jak nigdy w życiu.
Miałem pociąg 7:02, a że mieszkam 2 minuty drogi od stacji wyszedłem jak zwykle o 6:55 żeby spokojnie się wyrobić.
Jak wchodziłem na peron była 6:58 i ku mojemu zdziwieniu pociąg znajdował się już hen daleko a ja stałem się świadkiem "modernizaci" PKP i nie dojechałem do pracy na czas.
Chcąc się wykazać w pracy (nowy projekt, wizja awansu) wziąłem

Chcąc się wykazać w pracy (nowy projekt, wizja awansu) wziąłem cztery dni wolnego, żeby wziać udział w szkoleniu z zarządzania (zarządzanie ryzykiem, wdrażanie projektów itp. głowa mi spuchła, ale zakuwałem, bo było warto).
Kilka tygodni po szkoleniu awans dostał ktoś inny, bo kierownik "woli osobę dyspozycyjną niż wykształconą" i "nie można przekładać kursów nad siedzenie w pracy".
Podczas wspólnego oglądania filmu posprzeczałam się ze swoim

Podczas wspólnego oglądania filmu posprzeczałam się ze swoim chłopakiem, który odmówił mi kolejnego kawałka pizzy twierdząc, że "rozpycham sobie żołądek".
Poszłam do swojego pokoju (działo się to w moim domu) i usiadłam przy komputerze, tyłem do drzwi.
Chcąc rozładować sytuację mój kochany chłopak postanowił wrzucić mi z zaskoczenia za dekolt kostkę lodu z drinków, które piliśmy.
Nie wiem co jest gorsze: to, że w przerażeniu kopnęłam go najpierw stopą w krocze a potem, gdy schylił sięw bólu, kolanem w twarz i wybiłam zęba, czy to, że on nadal nie chce mi uwierzyć, że to był wypadek.
