Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA


Mając 12, 13 lat zaczęło zmieniać się moje ciało, co mnie bardzo


Mając 12, 13 lat zaczęło zmieniać się moje ciało, co mnie bardzo zaciekawiło.

Tak bardzo, że postanowiłam co kilka dni robić sobie nagie zdjęcia, by móc śledzić zmiany.

To trwało kilka tygodni.

Zdjęcia nagrałam na płytę, która spoczęła zapomniana gdzieś na dnie szafki.

Przez wiele lat tam leżała i zbierała kurz.

O jej istnieniu przypomniałam sobie niedawno widząc brata walącego sobie konia przy tych zdjęciach.

On ma 19 lat.





REKLAMA


Sąsiadka zrobiła mi karczemną awanturę ponieważ w telefonie jej


Sąsiadka zrobiła mi karczemną awanturę ponieważ w telefonie jej męża, który notorycznie pije, jest mój numer pod nazwą "szybka flaszka".

W życiu z nim nie piłem, kiedyś tylko pożyczyłem mu trzy dychy.





REKLAMA


W ostatnią sobotę w naszym mieście odbył się spacer z psami


W ostatnią sobotę w naszym mieście odbył się spacer z psami z naszego schroniska.

Chodziliśmy po całym mieście a za nami cały czas wlókł się jakiś żul i zagadywał ludzi.

Pomyślałam "Może zbiera na chleb", więc podeszłam i wręczyłam mu jakieś drobniaki ale jego reakcja była dziwna.

Póżniej okazało się, że PREZYDENT naszego miasta.

Przyrzekam, wyglądał jak jakiś menel..





REKLAMA


Od 15 lat część drogi do pracy jadę samochodem


Od 15 lat część drogi do pracy jadę samochodem, a część pociągiem. Pierwsze pół godziny to jazda samochodem na dworzec, a potem godzina w pociągu i jestem na miejscu. Tak jest dla mnie taniej i wygodniej. Niestety kilka dni temu z uwagi na remont torowiska zmieniony został na najbliższy rok rozkład jazdy. Teraz pociąg jedzie ponad 2 godziny i musiałbym rano wyjeżdżać dużo wcześniej aby zdążyć na czas do pracy. Postanowiłem więc, że zacznę jeździć całą drogę samochodem. W piątek pierwszy raz pojechałem do pracy samochodem. Miałem niesamowite urwanie głowy i z biura wyszedłem już po 17-tej. Zawsze w takim wypadku musiałem potem biec na dworzec żeby zdążyć. Tak też zrobiłem tym razem. Dopiero kiedy wysiadłem z pociągu i nie mogłem przez kilka dobrych minut znaleźć samochodu przypomniałem sobie, że stoi on przed biurem.





REKLAMA