Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA


Wracając z pracy z wypłatą zostałam okradziona


Wracając z pracy z wypłatą zostałam okradziona.

Była to wypłata z premią, za którą miałam zapłacić zaległe raty, czynsz za mieszkanie, rachunki.

Teraz nie mam za co żyć i jestem 3 tysiące do tyłu.





REKLAMA


Pierwszy miesiąc w nowej szkole. Podchodzę z jakimś podaniem do


Pierwszy miesiąc w nowej szkole. Podchodzę z jakimś podaniem do dyrektorki z hasłem:

"czy mogła by Pani na to rzucić okiem?".

Nie wiedziałem tylko, że ona jedno oko ma sztuczne, szklane...





REKLAMA


Kilka miesięcy temu wybierałem się autobusem na uczelnię


Kilka miesięcy temu wybierałem się autobusem na uczelnię. Szczęśliwy z usadowienia się na krześle, ze słuchawkami w uszach zauważyłem kątem oka długi, biały przedmiot. Kiedy odwróciłem wzrok okazało się, że należał on do młodej, dwudziestoparoletniej kobiety w ciemnych okularach. Odruchowo wstałem, by ustąpić miejsca niewidomej. Delikatnie dotknąłem jej ramienia, kierując ją w stronę krzesła, wcześniej słownie oferując pomoc (jak się później dowiedziałem od koleżanki, nie powinno dotykać się osób niewidomych w takich sytuacjach). Kobieta uśmiechnęła się tylko, podziękowała i postanowiła dalszą trasę pokonać w pozycji stojącej. "Cóż, może pewniej czuje się trzymając się kurczowo pionowej rury"- pomyślałem i wróciłem na swoje miejsce. Jakże wielkie było moje zdziwienie, kiedy kilka przystanków dalej nasza bohaterka usiadła przede mną (gdy zwolniło się już miejsce), zdjęła ciemne okulary i zaczęła pisać SMS'a. Dopiero wówczas zorientowałem się, że laska, którą rzekomo sobie pomagała, okazała się pomalowanym na biało metalowym karniszem...





REKLAMA


Moja nowo zapoznana koleżanka Ania zaprosiła mnie do swojego


Moja nowo zapoznana koleżanka Ania zaprosiła mnie do swojego domu, a że była ładna poszedłem bez zastanowienia. Gdy już miałem przekroczyć próg domu stał przede mną Jej Ojciec, no to ja ładnie przywitałem się
-"dzień dobry"
w odpowiedzi usłyszałem
-"dla kogo dobry ten dobry"
nie wiedząc co odpowiedzieć a nie chcąc wyjść na jakiegoś lalusia odpowiedziałem
-"pewnie nie jest aż tak źle"
-Jak Ci zaraz zaj*bie to będzie o wiele lepiej"
usłyszałem znienacka. Lekko zdziwiony zostałem stać z otwartą paszczą...
-"i na h*j tu stoisz wypi*rdalaj"
Po tych słowach już mi było ciepło i szykowałem się do wyjścia aż magle powiedział
-"heh szkoda że nie widziałeś swojej miny"
-byłem przerażony ale uśmiechnąłem się i powiedziałem
-"dobre to było"
-"dobre to będzie jak się stąd zaraz nie wyniesiesz smarkaczu"
wyobraźcie sobie wtedy moją minę....
a na koniec okey okey każdemu tak robię a teraz serio wypi*rdalaj...
jak już wyszedłem za płot zawołał mnie ze żartował wiec się wróciłem (koleżanka serio ładna) i na szczęście już nic mi nie powiedział...





REKLAMA