Pewnego popołudnia spotkałem się z moim przyjacielem

Pewnego popołudnia spotkałem się z moim przyjacielem. Najpierw poszliśmy na kawę, tocząc dyskusję na wiele przeróżnych tematów, wśród nich, oprócz standardowych studenckich zagadnień, pojawiły się także poważne, jak obozy koncentracyjne i masowe mogiły z czasów II Wojny Światowej. Wieczorem postanowiliśmy iść jeszcze na piwo, więc wstąpiliśmy do klubu, w którym wtedy pracowałem. Pijemy kulturalnie jedno, drugie. Stanęliśmy przy parkiecie i przyglądaliśmy się pewnej dziewczynie, która od jakiegoś czasu odwiedzała ten lokal i bardzo mi się podobała. W pewnym momencie Ona przestaje tańczyć, podchodzi do nas (!), uśmiechając się uroczo (!), i mówi: "Cześć chłopaki. O czym rozmawiacie?". Odpowiadam bez chwili zastanowienia: "O obozach zagłady". Cóż, to było ostateczne rozwiązanie mojego dylematu "próbować się z nią umówić, czy nie?".
PracujÄ™ w kancelarii prawnej jako konsultantka

PracujÄ™ w kancelarii prawnej jako konsultantka.
Ostatnio zostałam wezwana na dywanik do prezesa...
Przerażona, co też mogłam nabroić udałam się do niego.
Dostałam reprymendę za... zbyt energiczny krok. Bo przecież kancelaria to poważne miejsce i powinno chodzić się dostojnie.
Myślę nad zmianą pracy.
Historia zasłyszana od przyjaciela. Podczas pięknych studenckich

Historia zasłyszana od przyjaciela. Podczas pięknych studenckich lat, na pewnej mocno zakrapianej imprezie w akademiku, ktoś wpadł na genialny pomysł, aby spróbować zjeżdżać na nartach po schodach. Wbrew pozorom, nie było tak źle, kilka zjazdów udało się bez większego problemu. Jednak za którymś razem, na najniższym piętrze ni stąd ni zowąd na drodze kolegi-narciarza pojawiła się pani z portierni. Doszło do przykrego zderzenia, w którym straciła przytomność. Jako odpowiedzialni ludzie, zadzwoniliśmy po karetkę pogotowia i... czmychnęliśmy z powrotem do pokoju, jakby nigdy nic. Następnego dnia postanowiliśmy sprawdzić, jak się kobieta czuje - pojechaliśmy do szpitala, jak logika wskazywała - na oddział chirurgiczny. Jakież było nasze zdziwienie, gdy dowiedzieliśmy się, że pani została przeniesiona na psychiatrię, tuż po tym, gdy opowiedziała lekarzom, w jaki sposób doszło do wypadku...
Jestem studentem. Dzisiaj w autobusie, wracajÄ…c z uczelni

Jestem studentem.
Dzisiaj w autobusie, wracając z uczelni, zostałem okradziony.
Jako że w plecaku nie miałem żadnych wartościowych rzeczy, złodziej ukradł mój... indeks.
