Jestem studentem. Dzisiaj w autobusie, wracajÄ…c z uczelni

Jestem studentem.
Dzisiaj w autobusie, wracając z uczelni, zostałem okradziony.
Jako że w plecaku nie miałem żadnych wartościowych rzeczy, złodziej ukradł mój... indeks.


Jestem studentem.
Dzisiaj w autobusie, wracając z uczelni, zostałem okradziony.
Jako że w plecaku nie miałem żadnych wartościowych rzeczy, złodziej ukradł mój... indeks.

Jadłem posiłek w KFC, za który płaciłem kartą.
Po skończonym posiłku kulturalnie wyrzuciłem tacę razem ze śmieciami, paragonem i kartą do kosza.
Zorientowałem się po 10 minutach.
Kolejne 20 minut spędziłem grzebiąc w koszu w poszukiwaniu karty...

Wsiadłem do autobusu MPK, w którym jechała gromada dzieci, na oko 7-8 letnich, najwidoczniej jakaś klasa z podstawówki.
Kilka przystanków później wysiadali, zauważyłem wtedy dzieciaka, który nie idzie za nimi.
Chcąc mu pomóc wziąłem go, wystawiłem z autobusu i powiedziałem, żeby poszedł za swoimi kolegami.
Drzwi się zamknęły i autobus odjechał.
Chwilę później przyszła jakaś roztrzęsiona kobieta, która zaczęła pytać wszystkich w koło, gdzie jest jej synek, bo na chwilę spuściła go z oka, żeby kupić bilety u kierowcy.
Tak, to był ten dzieciak.
Jeszcze nigdy tak szybko nie spieprzałem z autobusu jak wtedy.

Moja synowa nauczyła mojego 4-letniego wnuczka, żeby zanosił się płaczem i krzyczał "Ja nie jestem dla ciebie wystarczająco dobry?!" ilekroć spytam się jej, czy zamierzają z synem mieć drugie dziecko.

Kilka lat temu zaczęłam swój pierwszy w życiu staż w butiku z odzieżą w galerii handlowej.
W drugim dniu mojej pracy odwiedził mnie mój dziadek i w obecności mojej szefowej, 2 innych dziewczyn i kilku klientek zaczął zapewniać, że będę dobrą pracownicą ponieważ nigdy w życiu nie byłam na żadnej imprezie, nie mam chłopaka i jestem dziewicą więc nie przyniosę im wstydu.
Mój wymarzony staż diabli wzięli po tym jak ktoś rozwiesił wszędzie kartki z informacją, że "w butiku tu i to pracuję W. zawsze dziewica".