Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA


Wieczorem na przystanku autobusowym grupka nastolatków zaczęła


Wieczorem na przystanku autobusowym grupka nastolatków zaczęła zaczepiać starszą kobietę. Naśmiewali się z niej, zabierali beret z głowy i laskę którą się wspierała. Głośno teraz w telewizji o takich zachowaniach i o tym, że nikt nie reaguje widząc coś takiego więc zwróciłem im uwagę. Nie dość że nie przestali jej poniżać to jeszcze zaczęli rzucać w moją stronę różne wyzwiska. Nie wytrzymałem i rzuciłem się na nich. Kilku udało się zwiać, jednak dwóch złapałem. Sprałem ich dość mocno żeby zapamiętali to na długo. Okazało się że jeden z tej dwójki to syn znanego okolicznego biznesmena. Sprawa wylądowała w sądzie. Oczywiście przegrałem ją bo jestem dobrze zbudowanym i wysokim mężczyzną, starsza pani którą atakowali ma zaburzenia pamięci więc jej zeznania okazały się być mało wiarygodne, a pobici to "grzeczni i dobrze uczący się chłopcy, którzy bez żadnej przyczyny zostali bestialsko napadnięci".





REKLAMA


Pracuje w firmie rozładowującej kontenery z Chin


Pracuje w firmie rozładowującej kontenery z Chin. Płacą nam za liczbę rozładowanych kontenerów. Dziś na początku pracy miałem wraz z 3 kolegami rozładować kontener z kolorowymi kuleczkami, takimi co się daje do kwiatków. Otwieram 40 tonowy kontener wypełniony po sam sufit i patrze jak około 10 ton kulek rozsypuje się po placu zakładu. Po około 5 minutach przychodzi brygadzista mówiąc że szedł nas ostrzec że Chinole zapomnieli dać siatki zabezpieczającej... Za późno został nam jeszcze jeden dzień pracy i 0 rozładowanych kontenerów za które dostajemy wypłatę... Na dodatek mam nowe przezwisko... KULECZKA.





REKLAMA


Wstałam wcześnie rano, aby jechać ze znajomymi oglądać


Wstałam wcześnie rano, aby jechać ze znajomymi oglądać mieszkanie na studia, do miasta oddalonego o 90km.

Wychodząc, mama poprosiła mnie, żebym zaniosła jej mocz do przychodni.

Przychodnia była po drodze, ale kolejka była tak długa, że nie zdążyłabym na autobus.

Nie mając innego wyjścia, schowałam kubeczek do torebki i poszłam na dworzec.

Tak, w czasie jazdy kubeczek się otworzył, a zawartość wylała się na zaliczkę, dokumenty i inne przedmioty.





REKLAMA


Postanowiłem się wykazać w pracy. Cały weekend poświęciłem na


Postanowiłem się wykazać w pracy.

Cały weekend poświęciłem na zrobienie projektu, który powali moje szefostwo na kolana.

Już liczyłem kasę za nagrodę i podwyżkę bo rzecz była naprawdę innowacyjna i ślicznie zrobiona.

Po przyjściu do pracy w poniedziałek z tzw "bananem na ryju" dowiedziałem się, że właśnie zostałem zwolniony.





REKLAMA