Pewien chłopak z mojej szkoły od kilku dni chodził przygnębiony

Pewien chłopak z mojej szkoły od kilku dni chodził przygnębiony.
Zapytałam przyjaciółki, co mu się stało, więc powiedziała mi, że umarł jego kot.
Jako, że jestem miłośniczką zwierząt, przejęłam się tym i gdy byliśmy sami podeszłam do niego i powiedziałam, że bardzo mi przykro z powodu śmierci jego kota.
Na pocieszenie powiedziałam, że na pewno trafi do kociego nieba.
Chłopak pokiwał głową i odszedł.
Następnego dnia wszyscy się ze mnie śmiali.
Okazało się, że tego chłopaka rzuciła dziewczyna, a moja przyjaciółka powiedziała mi o tym kocie dla żartu i nie sądziła, że zrobię coś takiego...
Około tygodnia po przeprowadzce mama oznajmiła mi, że skoro jest

Około tygodnia po przeprowadzce mama oznajmiła mi, że skoro jestem dorosły, moge sam wyrzucić wszystkie niepotrzebne rzeczy, bo piwnica której będziemy używali jest mniejsza niż w naszym poprzednim domu.
Zgodziłem się i zaraz po jej wyjściu zabrałem się do pracy, od razu w oczy rzucił mi sie brzydki beżowy wazon z pokrywką.
Nie zastanawiając się, z miejsca go wyrzuciłem i kontynuowałem sprzątanie, mama po powrocie zaczęła czegoś szukać i zapytała, czy nie widziałem gdzieś urny z prochami dziadka, bo trzeba ją postawić pod krzyżem na kominku.
Zgadnijcie, co było w tym wazonie.
Na urządzanej przeze mnie imprezie zabrakło papieru toaletowego

Na urządzanej przeze mnie imprezie zabrakło papieru toaletowego, więc mocno wstawieni już goście postanowili podcierać się moim ręcznikiem.
Zorientowałam się dzisiaj, gdy podczas suszenia owym ręcznikiem twarzy i włosów, poczułam charakterystyczny smrodek.
Dzisiaj dowiedziałam się, że moja rodzina i wielu znajomych

Dzisiaj dowiedziałam się, że moja rodzina i wielu znajomych uważa mnie za wyrodną matkę: w czasie ciąży nie ulegałam swoim NIEZDROWYM zachciankom, takim jak coca cola (a cały czas miałam na nią ochote), chipsy czy słodycze, a także nie pozwalam mojej starszej córce (ma niecałe cztery lata) na traktowanie chipsów jako codziennej przekąski, nie podaje jej kanapek z nutellą na śniadanie, a hamburgery i pizza nie są u nas chlebem powszednim.
Na dodatek zamiast sadzać ją przed komputerem czy telewizorem, zabieram ją na spacer.
Rodzina twierdzi, że wychowam swoje dzieci na dziwaków i socjopatów.
