Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA


Byłem świadkiem mojego brata na jego ślubie.


Byłem świadkiem mojego brata na jego ślubie. Na sakramentalne pytanie odpowiedział ze wzruszeniem ramion "a co mi tam, czemu nie". Jego świeżo upieczona żona nie doceniła jego poczucia humoru, niewiele brakowało, a ich związek rozpadłby się na ślubnym kobiercu.




REKLAMA

Kupiłam dużą doniczkę ceramiczną, żeby


Kupiłam dużą doniczkę ceramiczną, żeby przesadzić palmę. Dowiozłam ją do mojego miasta pociągiem i autobusem, pozostało tylko przejść jeszcze jakieś 500 metrów od przystanku. Szłam sobie grzecznie prawą stroną chodnika. Jakiś gościu nagle wbiegł prosto na mnie, upuściłam doniczkę, która się potłukła. Koleś nawet nie przeprosił, tylko rzucił "jak łazisz debilko?"i pobiegł dalej.




REKLAMA


REKLAMA