Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA


Pobiłem swój rekord w grze zręcznościowej


Pobiłem swój rekord w grze zręcznościowej i w geście zwycięstwa wyrzuciłem energicznie obie ręce w powietrze. Jedna z nich trafiła mojego szefa prosto w nos. Stał za mną od paru minut i czekał aż się zorientuję. Coś czuję, że mój czas luzu w pracy stanowczo dobiegł końca.





REKLAMA


Byliśmy na imprezie u mojego brata.


Byliśmy na imprezie u mojego brata. Dzieciaki grały w piłkę w ogrodzie i jak to bywa piłka poleciała im do sąsiadów. Nie było nikogo w domu, więc nasz nastoletni syn przeskoczył przez płot. Tak niefortunnie wymierzył, że trafił prosto na pokrywę od szamba. Powiem tylko, że pokrywa nie wytrzymała.





REKLAMA



REKLAMA