Wstałam, umyłam się, udało mi się ogarnąć moje ciemne włosy

Wstałam, umyłam się, udało mi się ogarnąć moje ciemne włosy i wyszłam z domu.
Słuchawki w uszy i byłam gotowa do wielkiej podróży.
Musiałam przejechać całe miasto dwa razy, ponieważ lekarz, do którego zmierzałam znajdował się na drugim końcu Szczecina.
W połowie drogi zauważyłam, że ludzie się na mnie ciągle spoglądają i uśmiechają, głównie mężczyźni.
Jeden nawet coś do mnie zagadał, ale przez muzykę nie byłam w stanie go usłyszeć.
Myślałam, że po prostu ładnie wyglądam... Kiedy przyjechałam do domu okazało się, że miałam na włosach wielką, białą, ptasią kupę.
Kiedy wracałem wieczorem z pracy przez park zostałem napadnięty

Kiedy wracałem wieczorem z pracy przez park zostałem napadnięty przez dwóch nastolatków. Okolica przez którą co dzień chodzę nie należy do bezpiecznych dlatego zawsze mam ze sobą gaz. Gdy stanęli przede mną i "poprosili"o pieniądze i telefon wyciągnąłem puszeczkę i jej zawartość po chwili była już na ich twarzach. Kiedy krzycząc ze złości tarli rękami po oczach ja zasadziłem im po kilka kopniaków i odszedłem szybkim krokiem w kierunku domu. Następnego dnia do moich drzwi zapukała policja. Zostałem zabrany na komendę pod zarzutem napaści na dwóch bezbronnych nastolatków. Dowodem w tej sprawie było nagranie, które rzeczywiście przedstawiało sytuację z takiej perspektywy że równie dobrze ja mogłem ich zaatakować, a nie oni mnie. Dodatkowo przeciwko mnie działał fakt iż jeden z tych nastolatków jej siostrzeńcem wpływowego pana komendanta.
6 maja miałem urodziny. Jako prezent dostałem

6 maja miałem urodziny.
Jako prezent dostałem... Bilet na Mecz Legia Warszawa - Korona Kielce, który z powodu burd w Bydgoszczy, odbywał się bez udziału publiczności
Zostałam wezwana do dyrektora szkoły

Zostałam wezwana do dyrektora szkoły.
Jak się dowiedziałam chodziło o mój referat, który pisałam przez 2 tygodnie.
Nauczycielka uznała go za plagiat, bo dostała 2 identyczne prace moją i kolegi z klasy.
Okazało się, że gdy drukowałam go w szkolnej bibliotece to nie usunęłam z drukarki pracy, którą wziął sobie mój kolega.
Efekt? Jestem zawieszona w prawach ucznia, z 6 z biologii mogę się pożegnać, a mój kolega powiedział, że dobrze mi tak skoro nie umiem posługiwać się kompem
