Jestem w zwiÄ…zku z moja kobieta od 5 lat

Jestem w związku z moja kobieta od 5 lat. Bardzo ją kocham, wiec postanowiłem poprosić ją o rękę. Przygotowywałem się do tego do bardzo. Kupiłem pierścionek i miałem zamiar się jej oświadczyć. Niespodziewanie przyszedł do nas mój brat i poprosił o pożyczkę (kilka tysięcy złotych). Byłem przekonany, że nie mamy takiej kwoty, a moja przyszła narzeczona powiedziała, że nie ma problemu i następnego dnia niech się zgłosi po pieniądze. Byłem w szoku, ja zarabiam trochę ponad najniższą krajową, ona pracuje na produkcji. Wtedy mi wyznała, że kilka lat temu dostała pokaźny spadek, ale gdy nie ma potrzeby, tych pieniędzy nie chce ruszać. Dodała, że nie chciała żeby kiedykolwiek kasa nas zmieniła, i na wszystko w życiu chce zapracować sama. Teraz głupio mi prosić ją o rękę, bo mogła by pomyśleć, że robię to dla tych tysięcy na jej koncie.
W czwartek wieczorem w centrum warszawy potrącił mnie samochód

W czwartek wieczorem w centrum warszawy potrącił mnie samochód, nic strasznie poważnego (parę żeber popękanych), ale straciłem przytomność.
Gdy obudził mnie sanitariusz nie było już ani sprawcy, ani mojego portfela, ani mojej komórki.
Kocham ten kraj i to miasto.
Risoul, Francja, 18.02.2012 słońce za oknem, -8 stopni

Risoul, Francja, 18.02.2012 słońce za oknem, -8 stopni, świt, dziewiąt rano.
W pośpiechu, żeby się nie spóźnić na trening (szkolenie narciarskie) i nie musieć pompować, zgarnąłem kominiarkę w kieszeń aby założyć później jak mocniej przymrozi.
Ale już na ósemkach (wyciąg) okazało się, że jest przeraźliwy wiatr.
Tylko wysiadłem na górnej stacji, kask w dół, ręka w kieszeń po kominiarkę, rozwijam i rozciągam żeby namierzyć pozycję dziury i skutecznie oraz możliwie szybko nałożyć na paszczę, patrzę, a to... moje czarne slipki Atlantic.
O naturo złośliwa, zmarzłem na kość!
Mieszkam na wsi i po zejściu z drogi głównej do domu trzeba

Mieszkam na wsi i po zejściu z drogi głównej do domu trzeba pokonać jeszcze kilkaset metrów drogą polną.
Droga ta w pewnym momencie wiedzie pod górę, jednocześnie skręcając, a po obu stronach drogi są wysokie skarpy.
Tego dnia wracałam do domu pieszo, bardzo mi się chciało siku i gdy byłam już pod tą górką, nie wytrzymałam i postanowiłam w tym miejscu załatwić swoją potrzebę.
Nagle za swoimi plecami usłyszałam warkot pracującego silnika.
Odwróciłam głowę i zobaczyła zjeżdżający samochód z górki.
Niewiele myśląc, poderwałam się i w biegu zaczęłam wspinać się na skarpę.
A to wszystko ze spodniami i majtkami opuszczonymi do kolan.
WisienkÄ… na torcie w tej historii jest kierowca tamtego samochodu - ksiÄ…dz.
