Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA


Po wizycie u babci utknąłem w windzie. W


Po wizycie u babci utknąłem w windzie. W środku oczywiście brak zasięgu, a przycisk alarmowy odpalał jedynie głośny dzwonek. W bloku mieszkają prawie sami starsi ludzie więc przez 15 minut nikt nie usłyszał alarmu ani wołania o pomoc. W końcu ktoś mnie usłyszał - młody ojciec, który przyszedł mnie opierd*lić za hałasowanie, kiedy próbują uśpić dziecko. Pomocy nie wezwał. W windzie spędziłem jakieś 3 godziny zanim mnie z niej uwolniono.





REKLAMA


Tak napadało przez noc, że rano zastałem


Tak napadało przez noc, że rano zastałem auto stojące w wielkiej kałuży. Wymyśliłem sobie, że otworzę drzwi, skoczę na próg i jakoś się wgramolę do środka. Źle wymierzyłem, uderzyłem barkiem o dach i wpadłem tyłkiem prosto w błotnistą kałużę. Wszystko to na oczach paru sąsiadów. Jeden z nich poradził mi abym po przebraniu się spróbował od strony pasażera bo tam jest sucho.





REKLAMA



REKLAMA