Pewnego razu wracając z imprezy cudem przetransportowałem się

Pewnego razu wracając z imprezy cudem przetransportowałem się przez połowę miasta pod własną klatkę.
Sukces był bardzo blisko by w końcu dostać się do upragnionego wyrka.
Zacząłem pukać mocno do drzwi bełkocząc do domowników by mi otworzyli.
Gdy w końcu dostałem się do mieszkania zdjąłem buty i przemówiłem do matki, aby poszła spać.
To nie była wcale moja matka.
Sąsiadka odprowadziła mnie piętro wyżej do domu i jak się później dowiedziałem otworzyła mi drzwi kluczami, które wyciągnęła z mojej kieszeni.
