Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA


Jestem bezrobotna. Dostałam z urzędu pracy


Jestem bezrobotna. Dostałam z urzędu pracy skierowanie do pewnego sklepu. Wiadomo, trzeba to załatwić w ciągu 7 dni, bo inaczej wykreślają z UP. Próbuję się dodzwonić do właścicielki na numer podany na skierowaniu. Nikt nie odbiera. Chodzę tam kilka razy dziennie, żeby zastać szefową, ciągle jej nie ma, a bo gdzięs pojechała i będzie za godzinę, wracam za godzinę, nie ma jej, a bo poszła do domu, a bo ma wolne, a bo coś tam... Proszę o prywatny numer do szefowej, zgadza się z tym, który jest podany na skierowaniu... Został mi już tylko jeden dzień i nie mogę się skontaktować, a pracownica nic nie może zrobić. Trzy dni temu spytałam pracownicy, czy mogę zostawić kwitek i szefowa mi coś wpisze jak będzie, odbiorę później: "nie, bo się zagubi w papierach, bo szefowa jest bardzo roztargniona, więc lepiej osobiście".




REKLAMA

Musiałam dzisiaj zrezygnować z wizyty u


Musiałam dzisiaj zrezygnować z wizyty u fryzjera z powodu nagłej biegunki. Niby zdarza się, ale owa przypadłość dopadła mnie kiedy siedziałam już z rozjaśniaczem nałożonym na cześć włosów. Musiałam poprosić o zmycie i szybko uciekać do domu. Możecie sobie tylko wyobrazić jak w tej chwili wyglądam.




REKLAMA


REKLAMA