Na urodzinach kumpla poznałem najładniejszą

Na urodzinach kumpla poznałem najładniejszą laskę jaką w życiu widziałem. Normalnie prawdziwa 11-stka w 10 stopniowej skali. Mało tego, bardzo jej się spodobałem i zaczęła mnie bez skrepowania podrywać. Godzinę później staliśmy pod drzwiami mojego mieszkania, a ja czułem się najszczęśliwszym facetem na świecie. Tuż po otworzeniu drzwi mój kot rzucił się na laskę. Drapał, gryzł i warczał jakby zobaczył jakiegoś demona. Do niczego oczywiście nie doszło.
