Nazwaliśmy naszego kota Taxi. Zawsze wydawało - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Nazwaliśmy naszego kota Taxi. Zawsze wydawało

Nazwaliśmy naszego kota Taxi. Zawsze wydawało nam się to oryginalne i zabawne. Do wczoraj. Kot od małego nie chciał wychodzić na dwór, ale wczoraj mąż wiercił w ścianie i kot się wystraszył i uciekł przez otwarte okno. Przez poł dnia chodziliśmy całą rodzinką po osiedlu zaglądając pod auta, w krzaki i inne potencjalne kryjówki wołając "Taxi!". Ludzie patrzyli na nas jak na kompletnych szajbusów.




REKLAMA


Czasem zamieniam się z moją 4-letnią córką

Czasem zamieniam się z moją 4-letnią córką na laptopy. Ona bawi się moim (zawsze ją obserwuję i hamuję ewentualne niszczycielskie zapędy), a ja w tym czasie "korzystam"z jej zabawkowego komputera. Wczoraj do późnych godzin nocnych przygotowywałam ważną prezentację i rano trochę zaspałam. W wielkim pędzie wpadłam do sali konferencyjnej, wyglądając jak sto nieszczęść i wyciągnęłam z torby zabawkowego laptopa mojej córki.





REKLAMA


Długo dzisiaj debatowaliśmy z ukochaną czy

Długo dzisiaj debatowaliśmy z ukochaną czy bardziej boli mocne kopnięcie w jajka, czy może jednak poród. Dziewczynie zbliżają się "te dni", więc była bardzo drażliwa. Zezłościła się na mnie, podniosło ją i kopnęła mnie w klejnoty. Nie wiem co chciała tym udowodnić, bo od początku rozmowy przyznałem jej rację, że poród boli znacznie bardziej.





REKLAMA




REKLAMA