Jechałem do pracy w zatłoczonym tramwaju.

Jechałem do pracy w zatłoczonym tramwaju. Obok mnie stała staruszka i pociągała nosem. W końcu wyciągnęła chusteczkę, wysmarkała się porządnie i schowała ją do kieszeni. W drodze z przystanku do biura chciałem zapalić. Wkładam rękę do kieszeni, a tam osmarkana chusteczka...
