Mój mąż wszedł na drzewo żeby ściągnąć - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA




Mój mąż wszedł na drzewo żeby ściągnąć

Mój mąż wszedł na drzewo żeby ściągnąć naszego kota, który nie umiał zejść. Przeraźliwie miauczał przy tym ze strachu. Kot na jego widok sam zszedł, ale mąż dostał napadu paniki i musiałam wezwać straż pożarną. Najzabawniejsze jest to, że to wcale nie był nawet nasz kot - tak nam się tylko wydawało.




REKLAMA


Zrobiłam sobie nową fryzurę

Zrobiłam sobie nową fryzurę.

Wchodzę do pracy, a koleżanka otwiera szeroko oczy:

"O matko, tak wieje?!"





REKLAMA


Wczoraj zrobiłam sobie z kumpelą małą sesje zdjęciową

Wczoraj zrobiłam sobie z kumpelą małą sesje zdjęciową ... Dziś poprosiłam ją o przesłanie mi na maila te "najładniejsze".

Przesłała mi... tylko swoje.





REKLAMA


Pracuje dorywczo w Kebabie

Pracuje dorywczo w Kebabie...

Dzisiaj się dowiedziałam z czego jest "kurczak".





REKLAMA


Lato, ponad 30 stopni w cieniu

Lato, ponad 30 stopni w cieniu.

Wybieramy się na plażę.

Moja 4-letnia córka w ostatnim momencie znajduje gdzieś zimowe rękawiczki z żółwikiem Franklinem i upiera się, że chce je nałożyć.

Myślę, co tam, zaraz zdejmie, jak jej się ręce spocą, i zapominam o nich.

Zatrzymujemy się, żeby kupić dziecku loda, ekspedientka podaje i w tym momencie moje dziecko podnosi rączki do góry i grzecznie pyta:

"Mamusiu, czy mogę już zdjąć rękawiczki...?"





REKLAMA