Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA


Pół miasta robiło dzisiaj zakupy na ostatnią chwilę


Pół miasta robiło dzisiaj zakupy na ostatnią chwilę, więc aby uniknąć korków postanowiłem pojechać do pobliskiej galerii handlowej po fajki na rowerze.

Przypiąłem rower do stojaka na rowery i poszedłem do kiosku.

Wychodzę, a tam obok mojego roweru przypięty jest wielki owczarek niemiecki bez kagańca.

Piesior generalnie przyjazny do czasu aż chciałem odpiąć mój własny rower - wtedy zaczął ujadać i szczerzyć zęby.

Musiałem poczekać na właściciela... 40 minut.

Koleś jak tylko usłyszał co się stało to zamiast mnie przeprosić to mnie wyśmiał.

To sobie dopiero zaoczędziłem czas unikając korków.





REKLAMA


Mój narzeczony ma straszny fetysz związany z moimi majtkami


Mój narzeczony ma straszny fetysz związany z moimi majtkami.

Nie będę wchodziła w szczegóły, powiem tylko, że tolerowałam jego odchyły jako, że nikomu nie robił tym krzywdy.

Wczoraj nie mogłam znaleźć ani jednej pary majtek i po wielu naciskach ukochany przyznał się, że sprzedał je za parę tysięcy złotych jakiemuś napaleńcowi z sieci.

Niby świetny interes, ale jednak dla mnie to już gruba przesada, szczególnie, że nawet mnie nie zapytał o zgodę.





REKLAMA


Mój najlepszy kumpel przechodzi dość poważny kryzys życiowy


Mój najlepszy kumpel przechodzi dość poważny kryzys życiowy.

Jego żona go zdradza, w pracy mu nie idzie, a lekarze podejrzewają, że może mieć nieuleczalną chorobę autoimmunologiczną.

Razem z chłopkami zebraliśmy sporą sumę i zabraliśmy go na urodziny do klubu ze striptizem (sam się kiedyś przyznał po pijaku, że nigdy nie był, a chętnie by poszedł).

Wieczoru nie można zaliczyć do udanych, bo solenizant dowiedział się gdzie tak naprawdę pracuje jego najmłodsza córka!





REKLAMA


Od kilku dni dostawałam sms-y oraz połączenia od mężczyzn


Od kilku dni dostawałam sms-y oraz połączenia od mężczyzn chętnych na spotkanie ze mną (chyba wiecie o co chodzi).

Tłumaczyłam, że to pomyłka, i w końcu jeden gość się przyznał, że znalazł ogłoszenie, że oferuję "masaż". Odszukałam, napisałam prywatną wiadomość, i po chwili dostałam MÓJ numer telefonu z dopiskiem "zadzwoń, na pewno cię nie zawiodę".

Nie mam pojęcia kto to zrobił, ale jedynym miejscem, gdzie jest dostępny mój numer, było ogłoszenie o sprzedaż domu.

Nie zalazłam nikomu za skórę, wrogów też nie mam.

Czy ludziom naprawdę aż tak się nudzi?





REKLAMA