Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA


Kumpeli z pracy kończy się urlop macierzyński i


Kumpeli z pracy kończy się urlop macierzyński i zaprosiła mnie do siebie na pogaduchy, żeby była bardziej na bieżąco z firmowymi plotami. Zaserwowała pyszne ciacho i kawę o dość specyficznym smaku. Głupio mi było komentować, więc małymi łyczkami ją popijałam.

W połowie rzuciła "Fajna kawa co? Zostało mi sporo zapasów odciągniętego mleka, a że mała już odstawiona to dodaję do ciast i kawy". No i niech mi ktoś powie, że matkom nie odbija szajba po urodzeniu dziecka.





REKLAMA


To było za czasów kiedy jeszcze nie było telefonów


To było za czasów kiedy jeszcze nie było telefonów komórkowych. Mieliśmy poważny kryzys w pracy i musiałam zadzwonić do kluczowego kontrahenta, a nad ramieniem wisiał mi szef.

Wybierałam numer dwa razy, ale bez efektu. Szef wycedził wtedy przez zęby "może by tak szanowna pani spróbowała wybrać numer na aparacie telefonicznym?". Wtedy dopiero do mnie dotarło, że z całego tego napięcia wpisywałam numer na kalkulatorze!





REKLAMA



REKLAMA