Żyjemy z Dziewczyną w związku na odległość (prawie 200 km)

Żyjemy z Dziewczyną w związku na odległość (prawie 200 km), więc widujemy się raz na jakiś czas. Pewnego razu pojechałem do Niej na weekend. Jako że dotarłem w późnych godzinach wieczornych (kiedy Jej rodzice już spali), cichutko się umyłem, przebrałem i poszliśmy razem spać. Rano, przed śniadaniem przywitaliśmy się z Jej mamą w kuchni - krótka rozmowa "na dzień dobry"w miłej atmosferze. U nich w domu jest znacznie chłodniej niż u mnie, więc Jej mama w trosce o mój komfort pytała czy na pewno nie jest mi zimno, że przyniesie mi jakiś sweter. Próbując skonstruować jak najładniejsze zdanie, w głowie przeplatały mi się różne wersje odpowiedzi. Na moje nieszczęście zdanie „Nie jest mi zimno, wystarczy trochę ruchu” przeplotło się z „(...)wystarczy się trochu poruszać”. Nie trudno się domyślić co w efekcie powiedziałem.
Dzisiaj mój chłopak użył wskaźnika laserowego, żeby pokazać mi

Dzisiaj mój chłopak użył wskaźnika laserowego, żeby pokazać mi, w których miejscach mam schudnąć.
Ojciec nie odzywa się do mnie przez ponad tydzień

Ojciec nie odzywa się do mnie przez ponad tydzień.
Powód?
Nie dałem mu czekoladki i sam ją "ostentacyjnie" zjadłem.
Pracuję jako organista, ale dorabiam sobie, grając na

Pracuję jako organista, ale dorabiam sobie, grając na keyboardzie na weselach, osiemnastkach itp.
Kilka lat temu razem z kolegami graliśmy na sylwestrze, skończyliśmy ok. 6 rano.
Wtedy zorientowałem się, że na 6.30 mam mszę i szybko przyjechałem do kościoła.
Niestety, w czasie kazania zasnąłem.
W pewnym momencie obudziło mnie szturchnięcie kogoś z chóru.
Nie do końca rozbudzony, zacząłem grać "Moja mała blondyneczko"...
