Na studiach mieszkałem w akademiku

Na studiach mieszkałem w akademiku. Moja dziewczyna była z miasta, w którym mieszkałem, ale studiowała w innym mieście więc bywała u mnie co drugi weekend. Po pół roku postanowiłem poznać Ja z moimi rodzicami. Pojechaliśmy do nich na 2 dni. oczywiście zawiozłem górę prania i matka drugiego dnia wparowuje do pokoju niosąc skarpetki ze słowami "Gosiu"uprałam twoje skarpetki"na co moja luba odpowiada, "ale to nie moje". Reasumując: rodzice uważają mnie za niewierną świnię, dziewczyna pewna, że ją zdradzam, a ja za cholerę nie mam pojęcia skąd u mnie w praniu skarpety rozmiar 35. W mojej rodzinie wszyscy noszą od 38 w górę, a współlokator z akademika 46. Dodam, że jej nie zdradzałem.
Od dłuższego czasu szukam pracy

Od dłuższego czasu szukam pracy. Ucieszyłam się, gdy Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej ogłosił nabór na stanowisko wychowawcy w świetlicy środowiskowej. Mam odpowiednie wykształcenie (psycholog z dodatkowymi kwalifikacjami do pracy z dziećmi), więc pomyślałam, że mam spore szanse dostać tę pracę. MOPS wymagał dostarczenia wielu dokumentów, w tym zaświadczeń o niekaralności, itp. Skompletowanie wszystkiego i napisanie listu motywacyjnego zajęło mi trochę czasu i wymagało nieco wysiłku, ale sądziłam, że warto. Po złożeniu papierów oczekiwałam na telefon z zaproszeniem na rozmowę kwalifikacyjną. Minęły 2 tygodnie bez odzewu ze strony MOPS-u, napisałam więc maila z pytaniem, co się stało z moją ofertą. Pani urzędniczka uprzejmie wyjaśniła mi, że moja oferta została z góry odrzucona, ponieważ nie napisałam oświadczenia o braku ograniczeń w sprawowaniu władzy rodzicielskiej. Jestem panną tuż po studiach i nigdy w życiu nie miałam dzieci.
Wszystko działo się, gdy miałem z 5 lat

Wszystko działo się, gdy miałem z 5 lat. Pomimo młodego wieku, wiedziałem już, ze goła pani to coś cudownego, chociaż nigdy żadnej nie widziałem. Przez parę tygodni każdą modlitwę przed snem kończyłem słowami "I ześlij mi, Panie, sto gołych pań". Podobno nawet mój tata raz usłyszał tę moją modlitwę i obśmiał się jak norka, ale uznał to za niegroźny i zabawy wymysł pięciolatka, bo taki rzeczywiście był i nic nie mówił nieco nadwrażliwej mamie. Aż pewnego dnia przyszedł do nas na kolędę ksiądz. Mama, zagorzała katoliczka, była dumna ze starszych dzieci dzieci i ich pięknych zeszytów do religii, a także mnie, ładnie śpiewającego religijną piosenkę. W pewnej chwili ksiądz zapytał, czy się modlę. Odpowiedziałem, że oczywiście, że tak. Zapytany, o co się najczęściej modlę, odparowałem, nie widząc w tym nic zdrożnego, że o sto gołych pań. Ksiądz się zdziwił, a mama do końca wizyty księdza nie była w stanie nic z siebie wydusić. Do dzisiaj mi to wypominają przed każdym okresem bożonarodzeniowym.
2 miesiące temu, była Komunia mojego syna

2 miesiące temu, była Komunia mojego syna.
Czytałem Pismo Święte, po przeczytaniu musiałem się ukłonić przed ołtarzem.
Gdy się kłaniałem, pękły mi spodnie, od wtedy mam przezwisko "Wielki Kanion".
