Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA


Kuzyn mojego narzeczonego bierze niedługo ślub


Kuzyn mojego narzeczonego bierze niedługo ślub. Moi przyszli teściowie zadecydowali, że wybiorą i zarezerwują hotel. Koniecznie chcą zostać tam 10 dni, aby pozwiedzać (ślub jest na drugim końcu Polski), a że nie mam własnego auta, to pojadę z nimi. Obiecali pokryć koszty naszego pobytu. Pierwszy zgrzyt: nie obchodzi ich, że od 9 lat jesteśmy parą i za nieco ponad rok się pobieramy - nie możemy spać w jednym pokoju, więc zamiast za pokój podwójny dla mnie i narzeczonego za 1800 zł zarezerwowali dwa pojedyncze za 3200 zł na te 10 dni. Drugi zgrzyt: dziś dowiedziałam się, że koszt pobytu i tak muszę pokryć sama, bo im nie starczy. Dodam, że nie zarabiam i nie mam tylu pieniędzy, bo mam dopiero 23 lata i jestem w trakcie studiów. Wszystko inne zostało już opłacone i nie za bardzo mam jak zrezygnować.





REKLAMA


Jechałem ostatnio z moją żoną do Szwajcarii


Jechałem ostatnio z moją żoną do Szwajcarii.

Zatrzymaliśmy się w nocy w motelu, przy którym był parking dla tzw. TIRów, w których nocowali kierowcy.

Po numerze rejestracyjnym i znaczkach rozpoznałem, że jednym z nich jeździ mój brat - postanowiłem złożyć mu wizytę.

Chciałem zapukać, ale usłyszałem odgłosy "dobrej zabawy"z wnętrza (brat ma słabość do kobiet), więc poszedłem się przejść, całą noc nie będzie przecież "używał".

Kiedy ponownie przechodziłem koło jego ciężarówki, zobaczyłem moją żonę wysiadającą z kabiny..





REKLAMA


Mieszkam z rodzicami i ojciec zrobił mi dzisiaj ogromną awanturę


Mieszkam z rodzicami i ojciec zrobił mi dzisiaj ogromną awanturę o to, że nie dokładam się ostatnio do rachunków.

Nie robię tego celowo, po prostu właściciel rodzinnej firmy, w której pracuję nie wypłaca mi wynagrodzenia od 3 miesięcy.

Najlepsze jest to, że to nasza rodzinna firma, a moim szefem jest właśnie mój ojciec.

Najwidoczniej praca po 10-12 godzin dziennie za friko to za mało.





REKLAMA


Kupiłam mojemu chłopakowi na urodziny ręcznie barwioną


Kupiłam mojemu chłopakowi na urodziny ręcznie barwioną, bardzo oryginalną bluzę, którą specjalnie sprowadziłam ze stanów.

Dzisiaj ukochany przyszedł w TEJ bluzie i zapytał czy mi się podoba.

No jakie jest prawdopodobieństwo, że trafił na tą samą bluzę i tak mu się spodobała, że ją zamówił bez konsultacji ze mną?





REKLAMA